reklama

Majóweczki 2008

reklama
imieniny001.jpg



Dotkass, wszystkiego najlepszego z okazji imienin...
mimo nie najlepiej rozpoczętego dnia:tak::tak::tak:


Dołączam się Kochana do życzeń :tak:

mamita oby lekarz miał rację i tata szybko wrócił do zdrowia. A wiadomo czemu mu się tak porobiło?

Beata kciuki zaciśniete :tak:
 
Dzień dobry!!

Dotkass, wszystkiego najlepszego!

Mamita, trzymam kciuki za Tatę, ależ to dołujące z tą zmarłą pacjentką.... czy nie mają tam jakiegoś specjalnego pomieszczenia... matko jedyna.

A ja byłam dziś na pazurkach - i ręce i nogi, normalnie czuję się dopieszczona. wieczorem imprezka u nowych sąsiadów.
Zmykam popracować jeszcze!
 
Ola, dziękuję za życzenia, super, że wreszcie sobie w jakiś sposób odpoczęłaś, chociażby siedząc na fotelu u pedikiurzystko- manikiurzystki ;-):-). Miłej imprezki :-)

Ja już po obiadku, Amelcia śpi, ja nareszcie rozpisałam się na zamkniętym, gdyż wczoraj skasował mi się post, który napociłam :no:, w dalszym ciągu się we mnie gotuje :wściekła/y:

Pączki i babeczki kupione, będę czekała tylko na gości, nikogo nie prosiłam, kto przyjdzie ten będzie :tak:, słodkości zaniosłam do Babci, żeby mnie nie korciło, bo tak pięknie pachną, jedyną słodkością w dniu dzisiejszym będzie cola light i serek homogenizowany ze słodzikiem :dry:
 
Witam;-)
Dotkass wszystkiego naj... dla Ciebie:-)
Cosmo lekarze powiedzieli że jest przewodniony i nogi puchły i puchły. zaczęły pękać i teraz ma rany normalnie i dopiero dzis mama mówi czy robić jakieś okłady no to zaraz przyleciała pielegniarka bo lekarz zalecił okłady z Riwanolu:baffled: Wszystko to od serca. jest bardzo słabe musiałby miec przeszczep ale inne choroby go wykluczją:no:

Wróciłam ze szpitala po 14 -opuchlizna prawie zeszła ale jest bardzo słaby i obolały nawet jak go dotykamy żeby go podnieść, czy łapiemy za ręce to strasznie stęka.:baffled:
Zuzka spi więc zabrałam sie za obiad. A bratowa załadowała mi 2 wiadra ogórków do zaprawy-juz nie moge na nie patrzyc normalnie ale będę musiała je zaprawic dzisiaj:wściekła/y::confused:
Mój A. ma dzisiaj wypłatę -więc znowu będzie nie w humorze. Zawsze przychodzi zły wtedy bo szef płaci raz tak raz tak i kasa jest do ręki.:baffled: Wczoraj sie z Nim ta pożerłam że nie wiem. Wiedział że jak przyjedzie z pracy to ma zająć sie Zuzia bo ja miałam jechac do Siostry zostać z jej córeczką(ma prawie 2tyg.:-))bo ona chciała jechać zobaczyc tate bo nie widziała go od porodu . A ten wszedł do domu wlazł pod prysznic, golił sie-no myśłałam że szału dostane bo miało mnie tylko godz. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
mamita, dziękuję...bardzo się cieszę, że z Tatą dużo lepiej, przykro, że cierpi z bólu, mam nadzieję, że wkrótce minie ból i będzie mógł normalnie funkcjonować :tak:

Mój R stwierdził, że potrzebny mu "reset" i pojechał właśnie do kumpla, pogadać, być może coś wypić, nie wiem czy wróci na noc, a co mi tam wolę, żeby czasem wyszedł i się zrelaksował niż miał by siedzieć z nosem na kwintę i chodzić naburmuszony ;-):tak:

Dziś drugi wieczór samodzielnego zasypiania Amelci, ciężko jest...płacze to mało powiedziane, wyje wprost, ale cóż kiedyś trzeba było podjąć ten drastyczny krok...w końcu będzie zasypiała szybciutko, i tak jest dziś lepiej niż wczoraj, w sumie to już śpi, co jakiś czas pojękuje :sorry2:

Uciekam, może poprasuje, choć strasznie mi się nie chce, goście mnie trochę wymęczyli ;-):-p, była między innymi moja siostra z dwoma synkami i było wesoło i głośno...:-) Mężuś kupił mi piękny bukiet czerwonych róż i najnowszą książkę mojego ukochanego autora Coelho "Zwycięzca jest sam" :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry