Ola K.
Majowe mamy'08
Wiktoria, fajny sposób na szybką kąpiel 
Pytałaś wczoraj o fryzjera - wieczorem zadzwoniłam do fryzjerki, która dawniej do mnie przyjeżdżała do domku (3 miesiące temu urodziła dzidzię, więc dałam jej odpocząć), no ale powiedziała, że wyjeżdża dziś (w piątek) ale może przyjechać wieczorem (wczoraj). Po drodze kupiła dla mnie farbę, zrobiła mi balejaż i hennę, babci trwałą i jesteśmy "zrobione". A to zawsze poprawia nastrój

Pytałaś wczoraj o fryzjera - wieczorem zadzwoniłam do fryzjerki, która dawniej do mnie przyjeżdżała do domku (3 miesiące temu urodziła dzidzię, więc dałam jej odpocząć), no ale powiedziała, że wyjeżdża dziś (w piątek) ale może przyjechać wieczorem (wczoraj). Po drodze kupiła dla mnie farbę, zrobiła mi balejaż i hennę, babci trwałą i jesteśmy "zrobione". A to zawsze poprawia nastrój

, a propo zasypiania dziecka w łóżeczku, wczoraj miała jakiegoś focha i stwierdziła, że nie zaśnie jak zawsze tylko popłacze, tatuś nie wytrzymał i ją wyjął, ponosił, a potem przyniósł do mnie, oczywiście skończyło się tak, że Amela biegała do 21:30, a R poszedł spać, kto się męczył? Ja...ach 

to my bralismy sobie lampke wina siadalismy an dywanie w przedpokoju i czekalismy az zasnie, pozniej siedzielismy na balkonie na lezakach 

