Odpiszę Wam grupowo. Ogólnie moje małeżeństwo jest średnio udane i męża mam takiego jakiego mam, ale nie chcę tu wnikać w szczegóły, bo to jednak forum otwarte. Co do wizyt u rodziny to nie dokońca tak, że On mi tego zabrania. Czasem zdaży sie, że pojadę sama czy np. z moja mamą gdzieś bez niego jak nie chce. On ogólnie woli w niedziele np. leżeć w domu niz jeździc w gości. Wczoraj bez problemu zgodził się no tylko, że chciał szybciej wracac niż ja. Co do pracy to czy pójdę zalezy tez od niego ponieważ to On będzie musiał jak coś siedzieć co 3 dzień z córcią.
iwonka - Oj współczuje Ci tego bałaganu, cos o tym wiem, bo u nas mąż pomału kuchnie szykuję i ciągle latam z mopem po wszędzie nosi się ten kurz. Oby szybko skończyli.