Witam.
Młody mi tu szaleje, nie bardzo mogę się skupić.
Dostał biegunki w nocy i rano, chyba od soczku z kiwi albo nie wiem.
Nie każcie Dotkass odpoczywać od remontu

bo lubię sobie poczytać o jej zmaganiach.
Panistepelek- powodzenia.
Ola- skoro to czytasz to znaczy, ze się nie przykładasz jak trzeba do tłumaczenia. Do roboty!
aenye- znajome dziecko ( czyli dziecko znajomych) mają pyłka , one się nim nie bawi ani mój Miku nie wykazywał zainteresowania choć uwielbia normalny odkurzacz.On nawet nie rozumiał co to, bo przecież ma formę amerykańskiego odkurzacza. Z zabawkowym odkurzaczem to moim zadaniem jest jak z zabawkową komórką, nie przejdzie taka lipa. Nie ma jak oryginał.
Napiszę jeszcze, ze nic mnie tak nie denerwuje jak zmywanie naczyń. Nie mam zmywarki, choć ciągle znajduje sie na szczycie rzeczy do kupienia ale zawsze coś wyskakuje. W zasadzie lube tylko sprzątać i gotować ale ale. Sprzątać typu generalne porządki, lubię myć podłogę myjką na kolanach a nie mopem, pastować panele. Gotować fajne potrawy a nie ziemniory i kotlety.
Prasuje od wielkiego dzwonu.
Na studiach wprowadziłyśmy z moja przyjaciółką zasadę, ze czarnych rzeczy nie trzeba prasować. Wmówiłyśmy to sobie i choćby nie wiem jak była z gardła wyjęta to jeśli była czarna to i tak zakładałyśmy. Teraz już prasuję :-(Robię wiele rzeczy które zlewałam w czasie studiów np. na wyjście zakładam skarpetki od pary( w domu nigdy).