reklama

Majóweczki 2008

witam
Kondzio bez zmian ale troszke zaczal pic wczoraj.bylismy drugi raz w szpitalu i powiedzielei ze jak nie zacznie pic to go biora na dzieciecy i kroplowka:no:kazali nam zadecydowac czy chcemy juz.:-(Poczekalismy bo doktor powiedzial ze nie jest odwodniony jeszcze ale musi pic i jak wrocilismy to tak po troszeczku sobie saczy ale wode.nic innego nie chce.dzis herbaty troche pije ale 3 dzien nie je.wczora dalam mu troche rosolu,doslownie zadl 50ml i 5 razy po godz gdzies zrobil kupe,zolta wode:no:pierwsza to normalnie pampres mu spadl:baffled:wzielam go szybko do wanny bo z niego lecialo a w pampersie jeszcze tyle:szok:anui nie zjadl ani nie wypil tego co wydala:no:wymioty ustalyod wczoraj ale ta biegunka:no:lyk wody i juz lecialo.dzis jeszcze nie ale taki slaby jest.zobaczymy.caly czas jest na rekach:baffled:
 
reklama
Kwiateczek zdrówka dla Kondzia:tak: się biedny męczy okropnie :-(
Wiktoria no to niezły łobuziak :-D
Migotka fajny ten regalik ehh żebym ja miała do ikei bliżej niż 150 km

miłego dnia majóweczki :tak:
 
Dziewczynki, dzień dobry!!
Nie wyrzucicie mnie jeszcze z Majówek? ;-)

Mam ostatnio taki nawał pracy i innych zajęć, że już nie wyrabiam i mam już lekkie mdłości na widok własnego komputera :-( Przepraszam, że Was zaniedbuję!
 
Olu, no nie wiem, chyba musimy nad tym poobradować, czy Cię nie wyrzucić.....;-)wariacie Ty nasz kochany...

Kwiateczek, a nie dawaliście Kondziowi żadnych nowych leków od tego ostatniego lekarza?
jeśli nie, to moze to po prostu wredna jelitówka....bardzo ważne jest podawanie często zimnego picia - tak jak pisała Iwonka - takiego jak Kondzio lubi najbardziej... mimo wszystko, życzę zdrówka i szybkiej poprawy...

Puchatka, dziękuję, też zyczę miłego spokojnego dzionka...:tak:
 
Ola Ola Ola ALE masz pomysly,wierze ze masz dosc kompa skora caly dzien jestes przy nim.odzywaj sie tylko czasem czy u was wszytsko gra bo jestesmy zaniepokojone:sorry:
Anusiac nie dawalismy mu nic,juz w piatek byl taki dziwny ale jeszcze cos jadl a w nocy zaczal wymiotowac,przestal jesc i pic...daje mu wsyztsko co lubi ale nie chce.teraz bylam u dentysty,wzielam go troche przewietrzyc i zjadl trszke bo troszke suchej bulki i raz ugryzl banana.Zaczal pic:tak::tak: zastanawiam sie czy dac mu pomidorowki z kluseczkami,jak myslicie?
 
Kwiateczek daj niech zje cokolwiek,pomidorowka to tez płyn.Tak jak pisałam sie wypowiadała jakas pediatra ze dac cokolwiek co dziecko zje aby jadlo i pilo,wtedy nie dojfdzie do odwodnienia.Ale najważniejsze zimne plyny i po trochu:tak: oby mu przeszło bo sie wymeczy biedak:sorry2::-(

Zepsuło nam sie auto:wściekła/y::wściekła/y: turbina poszłą i siwy dym za nami byl jak jechalismy.Normalnie jakby sie palił samochód:shocked2:Koszt minimum 1000zl za uzywana cześć lub 3000 za nowa:szok::sorry2: Na szczescie przynajmniej miedzy nami juz ok:-D:-D:-D:tak::-p
 
Ostatnia edycja:
Iwonka to tak samo jak nam sie pospulo ostatnio:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:siwy dym tylko zostal:sorry2:

Dalm Konradkowi zupy i zjadl 5 lyzek,teraz zrobil kupe taka ze pod pachy.nie wiem juz co robic,nie je tyle i pije co wydala.nic nie zatrzymuje.jestem w punkcie wyjscia bo znow nie chce po tyum pic.placz.....i od nowa to samo
 
kwiateczek zdrówka dla Konradka, może się myle moze dziewczyny maja racje ale ja tam gotowalam ryż mu... marchwianke, pil wtedy lyzeczka smecte teraz juz tak zle nie smakuje ;-) a wtedy tez juz mielismy skierowanie do szpitala ale jakos przeszlo. Mleka nie dawalam tylko kleik z woda i troszeczke cukru bo byl maly i musialam go jakos z butla oszukac bo po mleku zaraz wymiotował

Ola hej hej :-p
 
Nie wiem co robic,nie chodze do sklepu.G jak na zlosc robi dlugo.nie mam kleiku.NIC JEGO ZOLADEK NIE TRZYMA.ZADNEGO PICIA.ZJADL 5 LYZECZEK KASZY ZE SOSEM ODE MNIE I TAK GO PRZELECIALO ZE PO NOGACH ZNOWU:no:juz nie wiem co mu dac.za kadym razem jest coraz gorzej dac mu cokolwiek bo go wsyztsko boli.jutro mamy lekarza,zobaczymy co powie.troche sie ozywil na wieczor mimo ze go przeczyscilo.jest strasznie zmeczony.w sumie 3 dni juz tak jest a co bedzie jutro?!smecte wciskam mu strzykawka.nie wypil nawet saszetki calej.nie wiem jak mu cokolwiek dac bo jest do tego bardzo rozdrazniony,jak juz cos niose.pytam sie to histeria...zobaczymy jutro.
Ja tez cos nie bardzo.od wczoraj mam bardzo zatkany nos,uzylam kropli i mi sie leje wrecz z nosa.boli mnie caly a teraz gardlo i mnie trzesie.swietnie bo akurat teraz no i zime przetrzymalam a tu bach....cos lapie mnienie mam oczywiscie co wziac bo G jak cos lapie(a ciagle)to naraz wszystkie tabletki bierze:angry::angry:mimo ze nazwa inna a te same:angry:bossss wykoncze sie chyba.ide spac.odezwe sie jutro jak cos bede wiedziec.wizyte mam o 1.30 ale bede chciala rano przelozyc na wczesniej.mam nadzieje ze mi sie uda...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry