Ola K.
Majowe mamy'08
Iwonko, w żłobku jest teraz roczna dziewczynka, która chodzi tam od początku, Maks i dwuletni Kubuś. Mają też być jakieś dwa maluszki i jeszcze jedno dwuletnie dziecko - powolutku wszystko się rozwija 
Jejku co to będzie jak nam przyjdzie rodzić a tu miejsc nie będzie...?
chociaż jestem przekonana, że hasło "nie ma miejsc" i tak oznacza, że jakieś miejsca się znajdą dla osób, które mają "wejście". Ale hmm pewności nie mam.

Jejku co to będzie jak nam przyjdzie rodzić a tu miejsc nie będzie...?
chociaż jestem przekonana, że hasło "nie ma miejsc" i tak oznacza, że jakieś miejsca się znajdą dla osób, które mają "wejście". Ale hmm pewności nie mam.
Tak się jakoś bujaliśmy tyle lat, ale teraz, jak jestem w ciaży i jesteśmy po zaręczynach, to chcielibyśmy mieszkać razem. Ale jego była się nie wyprowadza, a J chce żebym ja się tam wprowadziła
, bo innego wyjscia nie ma. Dziewczyny, to bardzo skomplikowana sytuacja, dużo można o tym opowiadać. Miałam się wprowadzić teraz w styczniu, ale nie mam siły, nie wyobrażam sobie tego, nie potrafię. Moi rodzice też są przeciwni, a J nie chce mieszkać u mnie, bo miejsca jest niewiele( to jego wersja).