Olu K. u mnie połozne w szpitalu sa zawsze przy rodzacej i wcale nie musze za to płacic, w koncu od tego one tam są... No i bede rodziła z mężem i chyba róznica w tym ze ja bede miec tego kogos bliskiego obok siebie cały czas oprócz położnej. Jesli chodzi o zostawianie dziecka wtedy kiedy np bede chciała sie isc odswiezyc to nie mialam na mysli zeby któras z kobiet zabawiła sie w niańkę dla mojego moleństwa, ale lepiej zostawic je na czyjis oczach niz samo w pokoju, aczkolwiek zawsze moge zawieźć maleńką do pokoju położnych aby sie nią zaopiekowały, jesli babki z którymi bede miala przyjemnosc lezec wydaja mi sie "mało odpowiedzialne"...
Być moze o tym wszystkim zmienie zdanie po porodzie, ale poki co jestem pozytywnie nastawiona.
Być moze o tym wszystkim zmienie zdanie po porodzie, ale poki co jestem pozytywnie nastawiona.
wypilam cztery lyzeczki naraz
Teraz nasze dzieciaczki brykaja bo maja jeszcze duzo miejsc ale z dnia na dzien bedzie im coraz ciasniej 
:-)

