reklama

Majóweczki 2008

Maja
ekstra że maluszek zdrowo się rozwija.
Ja właśnie poczytałam sobie stycznówki i lutóweczki, te pierwsze są już praktyczne wszystkie rozdwojone i lutóweczki też zaczeły się wypakowywać, tak szybko to leci.
Ja w zasadzie już się oswoiłam z myślą o porodzie i chyba dobrze że tak wszystko szybko się dzieje bo nie mam czasu się nad tym zagłębiać jak to będzie, czy przeżyję ten ból.:happy:
 
reklama
Witajcie!
ja znowu z doskoku, bo jestem u mamy a tu nie ma internetu, wiec musze prawie dwa tygodnie wytrzymac bez BB

chyba juz nie nadrobie zaległości

pozdrawiam wszystkich
 
iwonka tez myslalam takim dresiku ale zastanawia mnie czy nie bedzie sie wycieral na kolanach i pupie :baffled:

madamagda tak sie wydaje ale ten czas kochana bardzo szybko leci, ja dzis uwage zwrocilam na witaminy patrze a tam lekko ponad dziesiec tabletek a prawie nie dawno kupowalam,albo od wizyty do wizyty ... niby dlugo 9 mc ale moment zleci
 
Maja28 słyszałam ze na Traugutta nie chca przyjmowac porodow jak ciąża przebiegała prawidłowo, tam przeważaja patologie, dlatego nawet sie tam nie cisne i na Janika pojde pieszo rodzic:-)
 
moja szwagierka rodziła misiąc temu na traugutta a ciąża przebiegała prawidłowo, więc przyjmują jak leci. ale jak na Janika masz na piechotę.....no to racja. traugutta nie polecam jak nie chcesz spędzić całego porodu na leżąco pod ktg:wściekła/y:
 
A zapomnialam wam napisac ,dzis byl znajomy,jego zona urodzila 20 dni przed terminem i jak sie okazalo na cale szczescie ze zaczela wczesniej rodzic bo dziecko podobno z pepowiny polykalo krew tez(tak on mowil ze lakarze mu powiedzieli) i krew byla wszedzie i w brzuchu i przelyku a oczka przekrwione byly tez i ze gdyby urodzila o czasie to prawdopodobnie urodzila by martwe dziecko.
 
Aniusia, masz rację pozytywne nastawienie to naprawdę ważna rzecz. Moim zdaniem strach i panika rodzącej mogą zdecydowanie utrudnić przebieg porodu. A jak masz do szpitala na piechotę to fajnie - jak się przejdziesz to przyspieszysz rozwieranie się szyjki hihihi ;-);-)

Mam przy okazji pytanko o badanie na cukier z glukozą. Któraś z Was pisała (przepraszam, nie pamiętam kto to był!) o nieprawidłowym wyniku i diecie do końca ciąży.... mam wizytę dopiero 15 lutego, a dziś dzwoniłam do laboratorium i pani mi powiedziała, że mam taki wynik: na czczo 69, potem po godzinie 116 a po dwóch godzinach 136 (miałam badanie z 75g glukozy). Nie wiem czy się tym niepokoić czy nie, ale laborantka powiedziała, że po dwóch godzinach to ten cukier powinien już spadać a nie dalej rosnąć... czy Wasze wyniki były podobne?

Iwonka, brrr ale historia!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry