reklama

Majóweczki 2008

reklama
witam, ale macie spust z tymi pączkami :-D:-D:-D, ja sama w domu więc muszę się jakoś zmobilizować do wyjścia...a za oknem tragedia, mokro, pada...no ale tradycja to tradycja....zjem a potem se cukier zbadam, takie zboczenie po I ciąży mi zostało, jak zjem coś baaaaaaaaardzo słodkiego to za 1h mykam po glukometr:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:.obsesja cukrzycy mnie nie opuszcza :-(
 
Ja na razie jednego zjadlam ale byl niesmaczny,lukier strasznie kleisty a nadzienie mialo byc rozane ale to chyba tylko z koloru a nie smaku :( W drugim sklepie sie skonczyly i maja dowiezc wiec pozniej pojde.
 
Ech dziewczyny narobiłyście mi smaku:) a ja muszę czekać do 15.

Iwonka - mówiąc szczerze to miałam lenia i dlateg nie wstawiałam suwaczka. Mam trochę niewygodną pozycję do pisania na kompie, bo cały czas leże więc ciężko mi się zmobilizować do wstawienia go. Ale już sie poprawiam :)
 
cześć dziewczynki!
Niedawno wstałam, ale leniuszek ze mnie.
Normalnie chyba wpadam w jakąś depresję, wy tu o pączusiach a ja chyba muszę powstrzymać się od słodyczy, co 2 dni jak staję na wagę mam 0,5 kg więcej. W takim tempie to będę jak kuleczka. Potrzebuję chyba więcj ruchu, więc idę dzisiaj na dłuuuugi spacer.
 
Hej dziewczynki!
Iwonka, ale fajnie że mama przyjeżdża :tak:

Do mnie ma dziś wpaść koleżanka, a jeszcze szwagier z żoną i maluszkiem się zapowiedzieli. Maksio biedny gości nie zobaczy bo w żłobku jest... Kupiłam pączki i faworki (ja jestem z tych, co wolą faworki ;-)), ale faworki baaaardzo mnie rozczarowały jakies twarde :szok:

No to lecę zaraz gości witać i miłego dnia Wam życzę!
 
reklama
Madamagda, mi też waga rośnie... oj nie lubię tego. Szczególnie jak się objem jednego dnia to następnego mam kilogram na plusie - koszmar!! ale potem jak sobie zrobię dwa dni normalnego jedzenia bez przesady to ten kilogram mi spada... ale i tak mam juz 8.5 na plusie :no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry