reklama

Majóweczki 2008

reklama
Jak ja mam nadzieje, ze przesąd o myszach które zjadają coś tam wrogom ciężarnego luda to prawda. Musi być prawda jeśli sprawiedliwość ma być po naszej stronie.

Poszłam dziś do pracodawcy , żeby podbił mi książeczkę ubezp. oraz wnioski do ZUSu ( bo nawet je sama wypełniłam za pracodawce- powątpiewając w ich intencje) a on odmówił podbicia twierdząc , ze ma 2 tyg. czasu na takie rzeczy. Mam przyjść w kwietniu, któregoś tam.
Po pierwsze mam złożyć papiery do poniedziałku 24.03 ( w związku z tym, ze w w poniedziałek to ja sobie mogę barszczyk zjeść co najwyżej- muszę to zrobić do jutra).
Po drugie- przecież nie może odmówić mi podbicia książeczki ubezp.!
Powiedziałam mu , że wrócę jutro po papiery. Jak sie będzie stawiać to nie wiem....I on chce, żebym tam wróciła po ciąży. Chyba w ubojni trzody chlewnej było by mi łatwiej.


Myszy przybywajcie!!!
 
Kobietą w ciąży sie niczego nie odmawia wiec niech ich myszy zjedza :tak:
Moja ciocia odkąd wie ze jestem w ciąży to niczego mi nie odmawia.
Juz mi firanki szyła 3 pary spodni meża zszywała a teraz robi na drutach sweterek dla Zuzi:-)
 
Witam dziewczyny.
Mam nadzieję że już regularnie bede tu zaglądać, bo w końcu dostałam zwolnienie i do pracy najwcześniej pewnie wróce w listopadzie (macierzyński mi się jakoś przez wakacje przesuwa).
Ja dwa dni leżałam w szpitalu bo było podejrzenie cukrzycy miałam wynik 180, a norma 70-106. Na szczęście krzywa cukrowa wyszła w normie.
Któraś z dziewczyn pisała też coś o badaniu po obciążeniu glukozą, że lekarz jej nie skierował (tak szczerze to ja też musiałam się sama upomnieć). Ale można to zrobić bez żadnego skierowania (to badanie kosztuje 5-6 zł).
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
 
aha.
Na poprawę humoru mąż kupił mi truskawki. Nie polecam.
Wyglądały jak mutanty
Smakowały jak mrożonka z hortexu,
Nie miały zapachu.

Ale chciał dobrze chłopina...
 
Ja juz po zakupach... jestem wymeczona i chyba zaraz sie poloze.
Znow ogladalam wozki.. no i juz mam tylko dwa typy - quinny i implast bolder... teraz trzeba podjac jakas decyzje...
Widze, ze u Was przygotowania przedswiateczne... ja mam tylko salatke z tunczykiem do zrobienia, a moj Maz zurek.. a Swieta spedzamy u Rodzicow, wiec zawieziemy tylko te dwie rzeczy i cos jeszcze na miejscu pomozemy...
Co do topienia marzanny to jestem za, bo pogoda coraz mniej mi odpowiada... A w ogole to juz chce maj.:-)
Ja rowniez witam nowa majoweczke.
 
reklama
Cześć dziewczyny ja też mam termin na 26 maja jestem tu nowa. Będę miała chłopczyka Kubusia. Pozdrawiam gorąco
icon12.gif
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry