Kathy_24
Mamusia Neli i Oliwierka
Witam was!
Ja juz chyba nie nadrobie tych dwóch dni -tyle piszecie ,że szok a wczoraj nie zostalam dopudzczona do komputera i lipa




.
Teraz mam chwile a nic mi sie nie chce ,pogoda u nas beznadziejna i cisnienie chyba spada bo mi sie spa chce a juz kawe spiłam
.Wczoarj bylam na ćwiczeniach w szkoe rodzenia tym razem sama A nie mógł dojechać ale już za tydzień obiecał "ustawic " sobie tak robote aby zdażyć i być ze mna

.
Dzisiaj dał mi liste do załatwienia i czeka mnie maraton po bankach i urzedach a mi się wcale nie usmiecha gdzies wychodzić a jescze garki sie do mnie usmiechaja wczorajsze do mycia (nigdy wieczorem sie nie chce myc)i posprzatanie bałaganu chocby złożenie łózek-ani tego mi się nie chce



.Są takie dni i co poczniesz -sama mieszkam nikt mi nie gdera o porządkach a
mój mąż mnie nigdy nie goni -chyba ,że zaczaby sie potykac o ten bałagan 

.
Mój mały tez dziś pierwszy raz płakał,że nie chce iść do przedszkola ale jakos go przekonałam i nie obyło sie bez łez

szok on żadko płacze z takich powodów nawet przy pobieraniu krwi i szcepieniu nie płacze dlatego w szoku jestem-dzieci też maja złe dn
i czasami ale pocieszyłam go ,że dzis ostatni dzień i wczesniej po niego pójde
:-).No spróbuje poczytac ostatnie dni............
Ja juz chyba nie nadrobie tych dwóch dni -tyle piszecie ,że szok a wczoraj nie zostalam dopudzczona do komputera i lipa





.Teraz mam chwile a nic mi sie nie chce ,pogoda u nas beznadziejna i cisnienie chyba spada bo mi sie spa chce a juz kawe spiłam

.Wczoarj bylam na ćwiczeniach w szkoe rodzenia tym razem sama A nie mógł dojechać ale już za tydzień obiecał "ustawic " sobie tak robote aby zdażyć i być ze mna

.Dzisiaj dał mi liste do załatwienia i czeka mnie maraton po bankach i urzedach a mi się wcale nie usmiecha gdzies wychodzić a jescze garki sie do mnie usmiechaja wczorajsze do mycia (nigdy wieczorem sie nie chce myc)i posprzatanie bałaganu chocby złożenie łózek-ani tego mi się nie chce




.Są takie dni i co poczniesz -sama mieszkam nikt mi nie gdera o porządkach a
mój mąż mnie nigdy nie goni -chyba ,że zaczaby sie potykac o ten bałagan 

.Mój mały tez dziś pierwszy raz płakał,że nie chce iść do przedszkola ale jakos go przekonałam i nie obyło sie bez łez


szok on żadko płacze z takich powodów nawet przy pobieraniu krwi i szcepieniu nie płacze dlatego w szoku jestem-dzieci też maja złe dn
i czasami ale pocieszyłam go ,że dzis ostatni dzień i wczesniej po niego pójde
:-).No spróbuje poczytac ostatnie dni............
Pozdro Szwarou i Beata. I Zuzia, a nie Niespodzianka!!