• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majóweczki 2008

madamagda Lady widze ze bierzecie jakies leki na skurczyki ja mam takie bolesne wczoraj mialam dwa a dzis zadnego to nie musze nic brac hmm a u was jak bylo ???


asmagFORTE możesz sobie brac ...on jest bez recepty :tak:
pobudza troche ciało ..nie ejstesmy wtedy takie " śniete" ...a magnezu nigdy za dużo :tak:poza tym działa tez rozkurczowo :tak:

ja biore fenoterol bo mam skurcze cały czas jak coś robie ..np. wstaje , chodze , coś robie " ..musiałabym lezec plackiem non stop a przy moim trybie zycia to nie :sorry2:mozliwe
Nic mi sie nie otwiera na dole wiec nie mam potrzeby lezenia plackiem ..wiec zostaje fenoterol .
działa silniej niz nospa ....na mnie nospa nie działa :baffled:
 
reklama
Dziewczyny ja powinnam wytrzymać do terminu, ze względu na moją szyjkę prawie 40 mm i mimo nacisku główki skubana się trzyma:tak:.
Tylko najgorsze to jest to że lekarz nie da mi skierowniania na cc mimo że jest przekonany że nie urodzę siłami natury, mam czekac wedługo niego do rozpoczecia się akcji.
Ale potem pocieszył mnie tym skierowaniem do poradni, powiedział że gdyby on przyjmował ten poród nie było by problemu, tyle że ja chcę rodzić w innym szpitalu, także dziewczyny trzymam się z wami jak najdłużej:-p
 
tak tak magdamagda trzymaj się ze mną, bo termin mamy ten sam, ale ja to mogłabym na początku maja urodzic i nic przeciwko bym nie miała ;-), tymbardziej, że to tak naprawde juz byłoby w terminie ;-)
 
ja chyba jestem juz znudzona tym że siedze w domu od 17.09 jestem na zwolnieniu i umieram z nudów ostatnio nie potrafie sie niczym zajac Niech te tygodnie zleca w mig....:tak:i póżniej jak kruszynka bedzie z nami to bede marudzić że nie mam juz sił ...;-)to chyba jakas burza hormonów mnie dopadla
:happy:
 
lady wiesz mnie lapia bolesne ale niewiem skad jeden dwa dziennie a tak to nie no czasami sie twrdy zrobi ale nie jestem pewna bo to czasami synus sie tak rozlozy ze ciezko odroznic wogole dzieki uspokoilas mnie troche;-)
 
Ja też chcę juz "swoje ciało", wczoraj baraszkowałam z mężem (aż 2 razy:szok:) i czułam się nie jak w swojej skórze, nie mogę poszaleć do woli:baffled: ruszam się jak słonica, albo po prostu leżę i czekam na łaski męża hehe.:sorry2:
Przed ciążą apetyt na seks zawsze mi dopisywał, teraz jest dla mnie obojętny raczej i dostaję frustracji że juz nie jestem taka jak dawniej.:zawstydzona/y:
Lecę do warsztatu naprawiać z mężem autko.
 
nati Tobie juz tak niewiele zostało, wytrzymasz, chociaż wiem cos na ten temat, żę z nudów już nie możesz, bo mam to samo, na zwolnieniu jestem od 16 listopada, a jeszcze do terminu ok 42 dni :-(, no ale cóż...cieszę się, że nie musze leżeć, bo wtedy to już naprawdę do psychiatryka chyba by musieli mnie zawozić ;-)
 
Ja też chcę juz "swoje ciało", wczoraj baraszkowałam z mężem (aż 2 razy:szok:) i czułam się nie jak w swojej skórze, nie mogę poszaleć do woli:baffled: ruszam się jak słonica, albo po prostu leżę i czekam na łaski męża hehe.:sorry2:
Przed ciążą apetyt na seks zawsze mi dopisywał, teraz jest dla mnie obojętny raczej i dostaję frustracji że juz nie jestem taka jak dawniej.:zawstydzona/y:
Lecę do warsztatu naprawiać z mężem autko.

ja wlasnie przez to juz nie chce sie kochac bo raz ze jest mi obojetny sex bo nawet z boku na bok sie kulnac nie moge bo drugie pozycja ktora w iazy zalecana niby mi nie pasuje a lekarz powiedzial zeby sie nie gimnastykowac no i przez ten caly stres porod itd to sie nie moge wyluzowac a jak sie wyluzuje to zaraz czar pryska i zaczyna bolec wiec z mezem sobie odpuscilismy bo i on sie stresuje i ja teraz wolimy sie podotykac przytulac ale sam sex w sexie to nie :baffled:
 
no i ładnie, zrobiłam pranie, bo śliczna pogoda była dziś, wystawiłam suszarkę na tarasik, i już pranie było prawie suche, patrzę przez okno i mówie do R, żeby zabrał bo ogromny wiatr się zerwał, a tu nie tylko wiatr, ale też ogromny deszcz...:wściekła/y: i tyle z praiwe suchych ciuchów, ale jeden plus, ubrania pachna teraz pięknie wiosennym deszczykiem ;-)
 
reklama
ja chyba jestem juz znudzona tym że siedze w domu od 17.09 jestem na zwolnieniu i umieram z nudów ostatnio nie potrafie sie niczym zajac Niech te tygodnie zleca w mig....:tak:i póżniej jak kruszynka bedzie z nami to bede marudzić że nie mam juz sił ...;-)to chyba jakas burza hormonów mnie dopadla
:happy:

Mam to samo :baffled:
Na zwolnieniu jestem od października, co prawda wracałam na kilka dni, ale i tak kończyło się to wtedy pobytem w szpitalu, więc od poczatku grudnia jestem już na stałe na zwolnieniu...
do tego mój mąż ma taką pracę, że albo go nie ma po kilka dni, albo jak juz jest to wraca do domu około 19tej :-(

Też co jakiś czas łapię "doła" i hormony mi szaleją, wtedy potrafie ryczeć albo się wściekać z byle powodu :baffled:
A w tej chwili jestem na takim etapie, że już mi trochę "doskwiera" ten stan :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry