No a u mnie zgaslo. Dobrze że na spacerze świeciłodziubek, dzięki...chyba posłuchało, bo słonko jest teraz u mnie![]()

zabrzmi to dość dziwnie, ale ja mam na słońce i grejfruty. u mnie co wiosna tak jest. gęba cała zsypana, bo oczywiście nie zaopatrzyłam się w porę w krem z filtrem. potem borę leki typu zyrtec itp żeby wyleczyć objawy i całe lato z kremem.
zsypało mnie chyba w piątek. teraz leci mi z nosa (nie wiem czemu tak dziwnie na mnie działają leki na uczulenie) i ogólnie koszmarnie się czuję.
współczuję ci Olu. Ja jak już będę smarowała się filtrem, to wszystko będzie w porządku, a u ciebie całe lato do bani..![]()
Ja mam kolerzankę z uczuleniem na słońce. Macie przechlapane. współczuję.
Mój mąż też miał dachowanie i żyje i nie jąka się i nadal ma kiepską pamięć (wstrząs nie naprawił tego);-)spokojnie. to nie musi być nic poważnego. to może być szok po dachowaniu, albo jak wcześniej pisałam wstrząśnienie mózgu - nie jest to przyjemne, ale jak już pojechał do szpitala to nic mu nie będzie.
na pocieszenie: moja teściowa miała dachowanie, my też mieliśmy dachowanie...
będzie dobrze.



. Ząbki jej idą- na raz jedynki i dwójki z dołu i góry, przez to w nocy były krzyki, a o lunatykowaniu po naszym łóżku nie wspomne;-). Mam pare zastrzeżeń do opieki mojej mamy nad nią i już sobie wyjaśniłyśmy pare rzeczy
.

