reklama

Majóweczki 2019

Mam pytanie, czy planujecie uczęszczać do szkoły rodzenia? Fajnie gdyby doświadczone mamy też się wypowiedzialy, czy taki kurs wniósł coś w ich życie? [emoji4][emoji4][emoji4]

Ja miałam w planie, lecz nie wiem czy warto. Wielu znajomych odradza. Mój mąż też ostatnio wypalił że to strata czasu (znawca się znalazł) [emoji39]

Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń [emoji16]
 
reklama
Justik jeszcze Cię męczą mdłości? Mi przeszło jak ręką odjął.Termin porodu mam na 22 maja.

Mmm lasagnia... pyszności.

U mnie dziś barszcz czerwony i pieczeń rzymska z kaszą i surówką.

To moje trzecie dziecko i nigdy nie chodziłam do szkoły rodzenia.Bardzo dużo mi dało w 1 ciąży forum na wizażu i różne filmiki na youtube. Na forum starsze mamy stworzyły taką fajną listę wyprawkową i kupiłam naprawdę niewiele rzeczy,które mi się nie przydały. Dziewczyny pisały, że często położne sprzedawały stare metody opieki albo polecały konkretne firmy kosmetyczne. Generalnie grunt to komfort psychiczny, także jak czujecie, że potrzebujecie szkoły rodzenia to warto.
 
Safija podziel sie z nami lista wyprawkowa jak jeszcze gdzies masz zapisana :-)
O super pomysł [emoji4] gdzieś w natłoku informacji przewijają mi się różne listy wyprawkowe, ale mało jeszcze kumam w tym temacie [emoji23] np rampers kojarzy mi się z pampers [emoji1787][emoji28]

Fajnie poczytać i posłuchać doświadczonych kobietek, bo samemu można wpaść w wir zakupów i mieć wiele niepotrzebnych rzeczy.
 
W pierwszej ciąży studiowałam i za późno wracałam żeby zdążyć na szkołę rodzenia, a w drugiej to mąż cały tydzień poza domem i też nic z tego. Teraz jestem jeszcze dość na bieżąco, więc tym razem też nie pójdziemy. W każdym razie po (chyba) 20 tygodniu ciąży można już się umówić z położna i w poprzedniej ciąży przed porodem miałam już kilka spotkań z nią. Omawialiśmy plan porodu, i ćwiczyłam oddychanie itd.
 
Stosowałam kiedyś maść majerankową, ale bez jakiś spektakularnych efektów.

Night- mam znajomych alergików i mają 3 dzieci. Pierwszy -ogromna alergia. Druga dziewczynka- taka leciutka tylko katar na wiosnę, a trzecia to zdrowa jak ryba i leje ciągle rodzeństwo. Także z tymi genami to różnie bywa.

Ags- straszna historia z tym dzieckiem.Musiało dostać jakiegoś wstrząsu alergicznego(?)

Też się boję przeziębień, bo przez kłopoty z cukrami mam obniżoną odporność. A dwóch przedszkolaków w domu.

Co gotujecie na obiad?
@Safija ja też mam alergię raczej po dziadkach A mąż i jego siostra niewiadomo po kim w sumie :p ale alergolożka syna uważa że mamy mega wielka " szanse" na druguego alergika- zobaczymy :) Co do maści to na nas W sumie działa i nie uczula więc nie zmieniamy :) Na obiadek dogadamy ogórkowa i indyka A spaghetti planuje jutro :D
 
reklama
Mam pytanie, czy planujecie uczęszczać do szkoły rodzenia? Fajnie gdyby doświadczone mamy też się wypowiedzialy, czy taki kurs wniósł coś w ich życie? [emoji4][emoji4][emoji4]

Ja miałam w planie, lecz nie wiem czy warto. Wielu znajomych odradza. Mój mąż też ostatnio wypalił że to strata czasu (znawca się znalazł) [emoji39]

Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń [emoji16]
Ja właśnie wczoraj o tym myślałam.
Z jednej strony fajny pomysł, z drugiej bardzo by mnie to krępowało.
Ja jestem tak kiepska w kontaktach z innymi ludźmi. Chyba u mnie odpada.
Pogadam z położną na ten temat jeszcze
U mnie w rodzinie nikt nie ma alergii na nic i mam nadzieję, że tak pozostanie..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry