Babki wspomóżcie myślami dobrymi, mój syn ma urodzinu dzisiaj, atrakcje zapewnione bilety do kina i oceanarium kupione , tort balony ,a on w nocy 40 stopni. Właśnie wracamy ze szpitala ma angine , antybiotyk na 7 dni. Jeszcze jakieś szmery na sercu kazali zrobic usg serca. Mieszkamy w Wiedniu nie mamy nikogo jeszcze końcem roku dwie nasze rodziny zaprzyjaźnione zjechały do Polski nie mamy z kim go zostawic, a ja jutro prenatalne, dentysta w czwartek wizyta u innego lekarza, młody mial miec bilans 3latka i logopede na ktorego czekalismy prawie 3 miesiace zeby zacząć zajecia w tym tyg. bo cos nie chce ruszyc z niemieckim mimo że chodzi juz poltora roku do przedszkola. Zwariuje zaraz. Moj maz specjalnie jedzie do Polski zaraz po moich rodzicow bo sama z dzieckiem i w ciąży i tyle spraw do załatwienia , których nie da się przełożyć, mąż w pracy codzienne do 20:30 wrrrrr
Zobacz załącznik 1067258[GROUP=][/GROUP]