kasia.artwik
Fanka BB :)
Z córką miałam termin na 1 listopada a urodzilam 6. Mam nadzieję, że tym razem sie rozpocznie poród wczesniej, chciałabym tak w 38 tyg.
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Widzę, że przybywa nas coraz więcej 

na takich jakby oględzinach.;-) Towarzyszył mi mąż i kumpela, która ma termin miesiąc wczesniej niż ja,;-) jak tylko usiedliśmy pod porodówką, ogarnął mnie taki paniczny strach,
ze momentalnie zrobiłam się blada jak ściana,
przyspieszył mi się oddech, a na to wszystko Majeczka, denerwowała się w brzuszku razem ze mną.:-( Siedzieliśmy ze dwie godziny, aż w końcu ktoś po nas wyjdzie, ale natłok cesarek w tym dniu,
sprawił, że wróciliśmy z niczym. :-( 
Przeciez jakby jakaś kobieta zaczęła krzyczeć, to chyba bym uciekła zamkniętymi drzwiami.
Masakra.:-)
:-) Panicznie się go boję i staram się ograniczyć myślenie do minimum,
Mój próg bólowy jest tak niski,
że będę błagać na kolanach o znieczulenie i tego jestem pewna.
Wynajmuję sobie położną, z którą mam zamiar rodzić, przez co na pewno będę czuła się lepiej. :-) Oprócz tego mężulek bardzo chce być, więc jak chce to ok. ;-) 





Wiem z własnego doświadczenia, że nie ma nic gorszego niż stres i praca fizyczna, lub każde z osobna.
:-( Co do bóli w boku, to najprawdopodobniej są one związane z jelitami, mam to samo, ale jak siądę w końcu na kibelku, to przechodzą.





gratulacje sisiora...u nas na majówkach przeważają chłopcy radarowcy 


w rękawiczkach ścinałam gałęzie i do wora, ale takie pieruńsko ostre że szok. Już całkowicie się sypała, z tego też względu że już nawet jej nie podlewałam
póki ją rozpracowałam to chyba ze 2 razy siadałam tak się zmęczyłam...najgorsze było odkurzanie resztek na kolanach z rurą cm po cm bo się powbijały igiełki w dywan :-( Wyniosłam do piwnicy Nastawiłam pralkę z firankami i serwetkami i się pierze...odkurzyłam z większego i koty na ścianach...reszta na jutro. Aż mi się nogi trzęsą
kiedyś? To cały dom bym opierniczyła :-)ehhhh Teraz herbatka, kawałek ciacha i 2 grube poduchy pod krzyżem bo nie mogę się ruszyć :-(