Prawie umarłam ze śmiechu czytając Wasze przygody z tabletkami dopochwoowymi

i faksem
Przypomniało mi się jak chciałam się daaaawno temu przysiąść w hotelu w restauracji do szwedzkiego stołu...

(skąd miałam wiedzieć że te krzesła stoją tam przez przypadek)
Mnie dzisiaj się śniło że mój mąż mnie zdradza... :-( 3 raz w życiu miałam taki sen... 1 raz w ciąży z córcią, 2 raz w ciąży którą poroniłam i teraz 3 raz... :-(
Super że po wizytach ok!!
A tym co mają je jutro powodzenia!! :-)
Paulinka gratuluję bliźniaków!!
Eweklinka o przytulanki zapomniałam zapytać lekarza i póki co się wstrzymujemy bo się obawiam... :-(
U mnie na obiad sosik, miesko, ziemniaczki i czerwona kapusta, mniam.
Ania gratuluję przyrostu bety!! :-)
Uciekam poczytać z córcią i szykować ją do spania, zajrzę do Was jeszcze później...
Edit:
Wiedziałam że o czymś zapomniałam. Dużo zdrówka dla chorujących!!