Witam się z rana.
Ja już w pracy, kawa z mlekiem.. a raczej mleko z kawą zrobione :-) zero mdłości.. Żyć nie umierać.
Muszę się w końcu zacząć uczyć - w sobote egzamin...
Mamunia - mi lekarka powiedziała, że bez względu na formę podania ryb wędzonych i surowych jeść nie można. Nie wiem czy faktycznie tak jest, ale poszperałam w necie i rzeczywiście - informacje pokrywają się z tym co powiedziała. Nie chcę nikogo pouczać, tak tylko nadmieniłam.
Lena - może herbatka imbirowa???
Jak u pozostałych samopoczucie? Mdłości? Okupacja muszli klozetowej?

Współczuje i ściskam mocno (ale tak, co by nie rzygnąć). Przejdzie i wam.. a mnie pewnie wróci po 12 tc..
Dziewczyny które mają mieszkania... ja duże macie? Nie ma problemu z pomieszczeniem się? U nas ~40m2.. Jeden pokój ma kruszek, my z mężem w salonie... i nie wiem jak to będzie z drugim dzieckiem. Mieszkanie nowe, docelowo ma być dom - ale na razie musimy się pozbierać finansowo, żeby móc myśleć o takich inwestycjach...
Tak więc obstawiam, że z 5 lat tam jeszcze pomieszkamy. I szczerze, nie widzę tego :-(