reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy twoj dwulatek nie mówi? Wmawiali ci, że z wad wymowy można wyrosnąć? Logopeda to pani od literki R? Rozmawiamy o mitach logopedycznych. Obejrzyj wywiad, nawet jeśli jesteś mamą niemowlaka

    A czy wiesz, co jest przeciwwskazaniem do szczepienia? Kto powinien zgłosić NOP i czy katarek niesie ze sobą ryzyko?Pediatra rozwieje twoje wątpliwości? Zobacz!

reklama

Mała beksa-pomocy

Mama-Agnieszka

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
7 Luty 2005
Postów
138
Rozwiązania
0
Moja 4,5-letnia córka często płacze z byle powodu.A to ktoś ją popchnął,a to uszczypnął-zaraz przybiega do mnie ze skargą i jest obrażona. Tak jest przez pół dnia.Rozumiem że płacze kiedy ją cos boli-ale ona na mnóstwo drobiazgów reaguje płaczem.Co mam robic bo mam coraz mniej cierpliwości.
 
reklama
Dołączył(a)
26 Czerwiec 2007
Postów
9
Rozwiązania
0
Moja córka ma 5 lat i podobnie reaguje. Czasami mam pretensje sama do siebie, że to ja ją tak nauczyłam. Pani w przedszkolu twierdzi, że Kasia jest po prostu zbyt wrażliwa i trzeba nad tym popracować. Zaczęłam tłumaczyć jej sytuacje, w których płacz jest zbędny. Troszkę pomogło, ale wymaga to dużej cierpliwości ze strony rodziców. Poza tym tak mi się wydaje, że powinniśmy troszkę zrozumieć te nasze dzieci, które są naładowane silnymi emocjami i nie potrafią ich tak do końca kontrolować.
Pozdrawiam.
 
Dołączył(a)
2 Czerwiec 2007
Postów
14
Rozwiązania
0
Mój synuś Maciuś ma obecnie 5 lat i też jest beksą. Jeśli coś mu się nie podoba zaczyna " miałczeć" nie wspominając o przewróceniu się czy lekkim dotknięciu przez kogoś. Próbujemy z mężem z nim rozmawiać tłumaczyć że jak coś naprawdęsię stanie to nie zareagujemy bo będziemy myśleli że on tak dla zasady. Innym razem ignorujemy a jeśli on chce coś wymusićto wysyłamy go do swojego pokoju i tam może płakać ile chce. Maciek zaczął nas wykorzystywać płaczem i jak się okazało ta ostatnia metoda najlepiej skutkuje. Bez krzyku a dobitnie mówimy Maciusiu coś cię boli - nie - chcesz popłakaćto idź do swojego pokoju
 

Polecamy

null

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry