Alergia to jedno, ale ja bym zerknęła do mózgu. USG przez ciemiaczkowe nie jest bolesne, a może dużo pokazać, choćby to, że jest wszystko w porządku i można szukać w innym miejscu. Mam schizę na punkcie główki, bo mam dziecko z wodogłowiem, dlatego od głowy bym zaczęła. Takie USG prywatnie to koszt ok 100. Potem jak wszystko będzie ok, to szukałabym dalej.
Jesteśmy po wizycie u neurologopedy i fizjoterapeuty. Michał będzie raz w tygodniu rehabilitowany i codziennie w domu ćwiczony żeby wzmocnić mięśnie bo podpada pod obniżone napięcie mięśniowe + jest leniwy i troche sobie nas poustawiał.
przez problemy z kolkami i wypróżnieniem na początku życia, zachował sobie nieprawidłowe wzorce ruchowe i trzeba go trochę nakierować na dalszy tor. Jest leniuchem bo jeśli nie może do czegoś dosięgnąć to zaczyna płakać a jak płaczem nie wymusi to się poddaje

neurologopeda stwierdziła ze jego problemy z ciągłym jęczeniem są spowodowane właśnie napięciem, ale oprócz tego jest kontaktowy, utrzymuje kontakt wzrokowy, gaworzy, podejmuje dialogi, jest zainteresowany otoczeniem, jama ustna,gardło, migdały są ok. Jeśli popracuje siłowo i w końcu się ruszy to będzie dobrze. Będziemy działać. Neurologa możemy na chwile obecną odpuścić bo jakby to były problemy z główką to już dawno byśmy widzieli. Poszła bym z chęcią dla swojego spokoju, ale w naszym mieście nie ma neurologa dziecięcego i najbliżej mamy do Kołobrzegu lub Szczecina a to od nas 300 km


Jest zapisany na wizytę do poradni psychologiczno pedagogicznej, ale tam się długo czeka. Fajnie by było jak byśmy się dostali bo mógłby tam uczęszczać na ćwiczenia aż do pójścia do szkoły. Będziemy czekać

Na tą chwile Michał turla się po domu, robi pozycje niedźwiadka i staje na czworaka na kolankach, buja się ale coś mu nie idzie i skacze jak foka do przodu. ma 8 miesięcy i nie pali się do siadania. Nie jest stabilny przy siedzeniu i to będziemy ćwiczyć. Brzuszek i siad z czworaków

może w końcu ruszy i zejdzie mi z rąk. Skończy się jęczenie.