E
efilo
Gość

no niestety u nas nie jest na tyle bezpiecznie żeby Zosie sama zostawić. wdrapuje sie na stół łapie za kabel i ciągnie ściągając na siebie laptopa. albo wedruje do stolika rtv i chce zabrac aparat lustrzanke (tomek by sie chyba rozpłakał). albo wdrapuje sie na siedzonko do jedzenia które jest na kółkach i jej ujeżdża co mogłoby doprowadzić w najlepszym wypadku do braku jedynego ząbka. itp. itd.
a mata już dawno zwinięta. :-)
Już się nie mogę doczekać kiedy się leniuch trochę ruszy. Nie mogę sobie wyobrazić jak np., znajduję go gdzieś w innym pokoju
.
