reklama

Mali odkrywcy ...

:-D

no niestety u nas nie jest na tyle bezpiecznie żeby Zosie sama zostawić. wdrapuje sie na stół łapie za kabel i ciągnie ściągając na siebie laptopa. albo wedruje do stolika rtv i chce zabrac aparat lustrzanke (tomek by sie chyba rozpłakał). albo wdrapuje sie na siedzonko do jedzenia które jest na kółkach i jej ujeżdża co mogłoby doprowadzić w najlepszym wypadku do braku jedynego ząbka. itp. itd.

a mata już dawno zwinięta. :-)
 
reklama
Dzieci sa rózne mam kol . której synek do roku był aniołeczkiem i leniuszkiem ale za to teraz nadrabia wszystko i jest taki rozkoszny
 
Dzieci sa rózne mam kol . której synek do roku był aniołeczkiem i leniuszkiem ale za to teraz nadrabia wszystko i jest taki rozkoszny
No mam nadzieję, że i u nas się sprawdzi. Bo ja to bym mogła chyba nawet po zakupy wyjść i zostawic Wojtka na macie, a jakbym wróciła to by tylko na brzuchu leżał i krzyczał, żeby go podnieść bo sam nie umie:baffled: Już się nie mogę doczekać kiedy się leniuch trochę ruszy. Nie mogę sobie wyobrazić jak np., znajduję go gdzieś w innym pokoju:szok::-D
 
Elmaluszek Laura tez reaguje na swoje imię:tak:.
Staś reaguje na: mały Osama;-)
:szok::-D:-D:-D

najczęściej jest to u nas w sypialni, a tam poza łózkiem i podłogą nic nie ma, więc w przeważnie znajduję go pod łóżkiem (częściowo, bo cały się nie zmieści, pupa nie przechodzi:angry::-D)
Laura tez tak robi tyle że pcha się pod kanapę, a jak juz się zaklinuje to wrzeszy:-D:-D:tak:.
Monika kochana;-), Toska ma rację, poczekaj Karolcia da Ci jeszcze popalić, na razie nabiera sił:-D.
 
No niestety tak bywa z maluchami ze sa wszedzie ja ze wzgledu na mojego syna "zmieniłam wystroj mieszkania" tzn. mam telewizor ktory wisi na scianie i pod nim byla polka na sprzet -teraz tego sprzetu nie ma bo co chwile byl tam Dawid , kuchnie mam połączona z pokojem i teraz tam stoja pufy zeby nie mogl sie dostac do kuchni
z ławy znikneła serwetka bo co chwilke była w rekach Dawida i jak cos sie na niej znajdowalo to juz bylo w jego rekach. Biurko od kompa tez stoi zastawione fotelem obrotowym i pufa bo siega do klawiatury i wylacza komputer, teraz to on tylko wstaje a ja juz sie boje co bedzie jak on zacznie chodzic.
 
Monika u nas też się nic nie dzieje ;-) ale się nie przejmuję jak pytałam lekarza, to powiedział że powinien siedzieć (nie mylić z siadaniem), no i jak go posadzę to siedzi :tak:
Za to Maks się strasznie gadatliwy i zaczepny zrobił :-) kurcze następny inteligent mi rośnie :szok:
 
pewnie tak:tak: Michał jest za, jednak przez Madzię do śpiewu dołącza tamburyno (chciał pianinko, ale skoro pianistka już jest, to weźmie mniejszy instrument;-))
jejku, nic mi nie chce wyświetlić filmików, ani google ani you tube, pomimo, że wyskakuje że wszystko jest ok, więc wam nie wkleję:dry:
 
Zosia też grała na keybordzie ale od kiedy stanęła na nim i zaczęło wszystko naraz buczeć jakoś się zraziła :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry