reklama

Mali odkrywcy ...

reklama
Magda mnie dziś przez cały dzień "przekupuje". Namiętnie woła mnie "mamo, mama, mame" itd, albo cmoka pokazując że chce dać buzi - byle tylko wziąć ją na ręce. No i weź człowieku nie ulegnij takiej.:-D Dosłownie 15 minut temu, leżała już w łóżku i miała teoretycznie spać. Wracając z kuchni przeszłam koło łóżeczka, a ona od razu zaczęła "fruwać" (swoją drogą jak robi "ptaka", to tak wali kopytkami w wyro, że mam wrażenie że w końcu je rozwali). Chciałam ją zignorować i przejść dalej, żeby zasnęła, a ona widząc że nie mam zamiaru jej wziąć na ręce, krzyknęła "mame".:-D:-D:-D No efekt wiadomy, porwałam na ręce i zaczęłam przytulać. Mąż się wkurzył, że jej ulegam (bo u nas to on jest ten twardziel wychowawczy;-)), ale zapytałam go, czy przeszedłby obojętnie, gdyby zawołała "tato". No i stwierdził że mam rację, bo chyba nie.
 
Dzagud, chyba każdy by wymiękł :tak::-D

KOJEC nam przelicytowali. :wściekła/y::-(:-(:-( A ja specjalnie zwlekłam ledwo żyjącego M z łóżka i nam jakiś &^%((*&^%E$:angry::angry::angry: przelicytował w ostatnim momencie. No ale i tak miałam zamiar góra 200 zł dać a poszedł za 230 zł. Ale w ostatniej sekundzie, żeby go zdobyć dałabym nawet i 250 żeby tylko wygrać licytację ;-):-D:-D:-D
 
A czy ta tworząca się kapela nie potrzebuje wokalisty? Czarek na pewno by pięknie zaśpiewał w tak uroczym towarzystwie :-D
Mój miluś też od kilu dni woła ciągle mama, kiedy zniknę mu z pola widzenia, a pieszczoch zrobił się przeogromny - ciągle tylko by się tulił i całował mamę i tatę. :happy2:

Agik nie wiem czy oglądałaś kojce ARTI też są stabilne i dobrze wykonane ( na allegro widziałam aukcję za 200zł używany, a nowy od 275zł).
 
To juz się pogubiłam w liczeniu członków naszego zespołu "czerwcówkowy bend" ;-)
Dziagud, Magdusia przeuroczo gra, a jak dumna :-D

Efilek, jak rano szykuje sie do pracy, Franek uwielbia przebywać ze mna w łazence, zreszta sam do mnie przychodzi, nawet sobie drzwi odchyli. I tutaj to dopiero jest bębnienie na kibelku, ciekawe co na to sąsiedzi :-D
 
Cholera, a obiecałam sobie jakiś czas temu, że nie będę tu zaglądać a oczywiście zajrzałam, o ja głupia pipa :-(. I znów się zdołowałam. Ale już więcej nie zajrzę - dopiero jak Karolina zacznie chodzić (pewnie za rok :-()
:-D Też zaglądam krajoznawczo :-D
Staś reaguje na: Staś, Stasinek, Stachu, panie Stanisławie i mały Osama;-)
:confused::confused::confused: :-D
toska to do kibla idziesz ze stasiem na rekach? :szok:
A co? Nie próbowałaś? :-D Miesiąc temu byłam po przyjaciółkę na lotnisku - z Młodym na rękach. Czekanie się przedłużało i musiałam - uwierzcie na słowo - da się :tak::-D
Dzagud Madzia jak zwykle boska :-)
 
Iszatr

Zosia też się ze mną 'toaletuje'. Tyle że u nas nie ma toalety ;-) więc nie ma na czym bębnić. A do kibelka nie wchodzi.

Esia - mnie nie przebijesz. Ja kiedyś z młodą poszłam do kibelka... uwaga... podczas karmienia :-D Też się dało. Ale obiecałam sobie że już nigdy więcej :-)
 
efilo no to faktycznie, pojechałaś po bandzie!
a065.gif

W ramach "nie-licytowania-się" ;-) nie uzupełnię, że w publicznej toalecie to dochodzi całkowite nie dotykanie czegokolwiek ;-):-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry