reklama

Mali odkrywcy ...

Gratulacje dla puszczalskich :-D
Piotruś też już niby ze 2 tyg. temu puścił się po raz pierwszy, ale od tamtej pory jest bardzo ostrożny i stara się jak może, by jednak mieć oparcie ;-) Wiecie, wszystko pewnie zależy od tego pierwszego razu - jak udany, to puszcza się dalej ;-)
 
reklama
Jola suuper, gratuluje :) złoty chłopak ten twój synuś:-)
Gośka a tobie co? jakieś bzdury tu sprzedajesz ;-) piekna i młoda jesteś, i bez takich mi tu :P
 
Maks już całą długość salonu potrafi przejść sam :-) szczególnie jak ma w ręku parówkę i nie chce jej z rąk wypuścić :-D

:-D:-D:-D:-D
nie ma to jak dobra motywacja ;-)

Gratki dla wszystkich małych spryciulków:tak:

Stasiek też jest nieźle kumaty, zaskakuje mnie każdego dnia.
Nie można go spuścić nawet na minutę. Ostatnio podsunął sobie krzesło do kuchni, wszedł na nie i sprawdzał co jest na kuchence:szok: Na szczęście nic się nie gotowało. Kolejny argument za tym, że nie moge gotować:-p
 
Wielkie gratulacje dla Maksa!
No proszę, jak sobie chłopak radzi:-) Świetną ma motywację. A Madzia napewno też ruszy na czasie...:tak:

Chodzenie, chodzenie... Czy Wasze dzieci też chodzą do tyłu? Zu ostanio nabyła taką umiejętnośc i chodzi cały czas do tyłu jak rak... W domu, na spacerze, na dworze, w sklepie... Już trzy dośc duże guziory przez to nabiła i zastanawiam jak się jak długo potrwa ta fascynacja...

I jeszcze z nowości u nas jest MAMA:-) Serce mi się raduje... Tata wypracował z nią odgłosy zwierzątek. Kotek robi "niau", a krówka "maaaa". Piesek i kurka jak należy.​
 
A mnie się powoli włos na głowie jeży. Magda nauczyła się sama wchodzić na łóżka i chwila moment już siedzi na naszym wyrku albo u Weroniki. Oczy dookoła głowy to mało. A do tego ciągle mi w wannie wstaje. Wczoraj powiedziałam Mężowi, że od dziś on ją kąpie, bo mnie brakuje rąk i nie jestem w stanie jej upilnować. Gruchnie w końcu i będzie nieszczęście. Już i tak parę razy się opiła wody.:baffled:
Do tego moje dziecię będzie chyba informatykiem. Ciągle leci do kompa, i jak nie przypilnujemy to wyłącza go jak coś robimy. A już nagminnie wyłącza monitor, albo wali w klawiaturę i wciska myszkę.
Ciągle też powtarza nowe słowa. Było już "idziemy", "chcę", ciągle drze się "ajci" że chce na spacer iść. I już więcej nie pamiętam.
 
Dzagudku widzialabys co moja w wannie wyprawia...zeszlabys na zawal jak nic!
Staje i z usmiechem leci jak kloda na twarz :szok:,nigdy sie jescze nie uderzyla jakims cudem ,poprostu dobrze sie asekuruje,i po takim padze,zanuzona cala pod woda (wlacznie z twarza)macha wszystkimi konczynami...niby plywa:-)hehehe
I jeszcze robi taki slizg na brzuchu,rzuca sie ze stojaka na brzuch i jeeeedzie,pod woda lep czywiscie:szok::-D

Opije sie kazdorazowo ale...ona lubi pic wode ,nawet ta z mydlem:-)

Niczego sie nie boi ku mojemu przerazeniiu....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry