reklama

Mali odkrywcy ...

nie paniemaju.... :szok:
Toćka to kropka - a my, debile, zapisywaliśmy ją po każdym zdaniu :-D Przecież nikt nic nie rozumiał :-D Z resztą, przecinki też zapisywaliśmy :-D

Z kojcem jeszcze czekam - znalazłam taki, o jaki mi chodziło z tą podłogą ale na razie sprzedawca nie odpisał, czy jeszcze wystawi :baffled: (co do podłogi - chodziło mi o montowaną na różnych wysokościach - jak w łóżeczku, dla młodszych i starszych dzieci - teraz bym zamocowała wyżej i nie musiała się schylać aż tak bardzo ;-))
 
reklama
wczoraj Wiktor mnie zadziwił, leżąc na brzuszku, uniósł tyłek do góry kolanka podciągnął pod brzunio i sruuu do przodu sobie pełznął, no już myślałąm, że moje dziecko zaraz wstanie na nogi-szok!!
 
Ostatnio czytam sobie co potrafią już wasze dzieciaczki, a Maksio prawie nic z tych rzeczy nie robi :no: ale wiecie co jakoś nie przejmuję się tym szczególnie :blink:
Zauważyłam, że przy pierwszym dziecku mamy się wszystkim zamartwiają (ja też tak miałam przy Jacku-żeby nie było ;-)), a później wrzucają na luz :-) i mi jest z tym dobrze :-D
 
Jola - Zosia jak zwykle to samo co Maksio. Mimo że to moje pierwsze to też staram się nie schizować (oprócz tego gadania i śmiania się bo ona kurcze ani be ani me)
 
Oj Efilo, nie przejmuj się i nie zapeszaj, bo potem jak Cię Zosia zagada na śmierć, to dopiero będziesz miała.:-D Ja mam jednego pytla w domu a teraz mi drugi rośnie.:baffled: Jedyna nadzieja, że jak Magda dorośnie, to się będą wzajemnie zagadywać i nam dadzą spokój.
 
dzagud jak ja marzę o tym żeby ktoś zagadał Jacka :tak:
Nawet nie wyobrażacie sobie ile siedmioletnie dziecko potrafi nagadać :baffled:
Czasami łapię się na tym że on coś do mnie mówi, ja odpowiadam "tak,tak kochanie" a wcale nie wiem o czym mówił :zawstydzona/y:
Nawet jego pani w szkole powiedziała dziś, że on zawsze coś powie, że strasznie ją rozbawi :sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry