Kochane,
Ten wątek powstał chyba po to, żebyśmy mogły się pochwalić przed życzliwymi Nam osobami tym co potrafią nasze maleństwa (a zapewniam Was, że każde z nich jest najcudowniejsze i najmądrzejsze na świecie

), a nie po to, żeby komuś było przykro....
Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała
Dzagud i
Kotek- każde dziecko rozwija się we własnym tempie i nie powino się porównywać (ja przyznam na początku miałam skłonności do porównań - zamęczałam moją siostrę pytaniami co jej Julka robiła na danym etapie, ale szybko zaprzestałam - każda z nich to indywiduum. Jadne rzczy Zuzia robi wcześniej, inne robiła Juleńka).
Dla naszej psychiki będzie najlepiej NIE PORÓWNYWAĆ.
Zacytuję jeszcze raz Zawitkowskiego z poprzedniego arykułu:
"Siedmiomiesięczne dziecko powinno usiedzieć bez podpierania 20 minut.
NIEPRAWDA.
Człowiek to nie zaprogramowana maszyna. Są dzieci, które to potrafią, a są i takie, które w tym wieku w ogóle jeszcze nie siedzą bez podparcia."
Względem życiowych planów u mnie podobnie jak u Kotka i Efilo - bardzo chcieliśmy czerwcową dziewczynkę - Zuzię - i zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby tak było (miła to była robota - nie powiem:-)).
Natomiast "po"

-)) jedyny plan jaki miałam na Zuzię, który jest bardzo aktualny nadal i w który wierzę każdą komórką siebie to to żeby była zdrowa.