• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mali odkrywcy ...

reklama
Efilo zapomniałam ci napisać, że Maksio wcale nie lubi najbardziej bawić się ze mną jak mam go na rękach :tak:. Uwielbia gadać i śmiać się jak leży w leżaczku, a ja siedzę obok niego i robię dziwne miny, gadam do niego i się uśmiecham :-)
 
Kochane,
Ten wątek powstał chyba po to, żebyśmy mogły się pochwalić przed życzliwymi Nam osobami tym co potrafią nasze maleństwa (a zapewniam Was, że każde z nich jest najcudowniejsze i najmądrzejsze na świecie:tak:), a nie po to, żeby komuś było przykro....

Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała Dzagud i Kotek- każde dziecko rozwija się we własnym tempie i nie powino się porównywać (ja przyznam na początku miałam skłonności do porównań - zamęczałam moją siostrę pytaniami co jej Julka robiła na danym etapie, ale szybko zaprzestałam - każda z nich to indywiduum. Jadne rzczy Zuzia robi wcześniej, inne robiła Juleńka).
Dla naszej psychiki będzie najlepiej NIE PORÓWNYWAĆ.

Zacytuję jeszcze raz Zawitkowskiego z poprzedniego arykułu:

"Siedmiomiesięczne dziecko powinno usiedzieć bez podpierania 20 minut.

NIEPRAWDA. Człowiek to nie zaprogramowana maszyna. Są dzieci, które to potrafią, a są i takie, które w tym wieku w ogóle jeszcze nie siedzą bez podparcia."


Względem życiowych planów u mnie podobnie jak u Kotka i Efilo - bardzo chcieliśmy czerwcową dziewczynkę - Zuzię - i zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby tak było (miła to była robota - nie powiem:-)).
Natomiast "po" (:-)) jedyny plan jaki miałam na Zuzię, który jest bardzo aktualny nadal i w który wierzę każdą komórką siebie to to żeby była zdrowa.
 
Luka, popłakałam się - to takie piękne, co napisałaś.

Efilo, ja też zawsze czytałam ten wątek z wielką obawą i nic wam nie mówiłam, ale Karolinka prawie nie gaworzyła do ukończenia 3-go miesiąca, a potem jak się rozchulała to nie mogła przestać, aż ja sama w szoku byłam. I ja oczywiście jak, niestety, większość z nas, też miałam manię porównywania. A porównuję głównie z moją starszą. I kiedy w końcu choć raz porównanie wyszło na korzyść Karoliny, dałam sobie spokój. A chodziło o głośny śmiech - Ada śmiała się głośno miesiąc później. I powiedziałam sobie - głowa do góry - wszystko przyjdzie w swoim czasie :-D
 
EEEE, dziewczynki nie "obawiajcie" sie czytac tego watku, kazda pociecha jest inna i jedyna w swoim rodzaju i to jest super ze dzieciaczki sie czyms roznia :-)

Ja tu zajrzalam bo chcialam sie pochwalic, ze moja niunia od wczoraj oglada swoje rece i sama wyciaga do zabawek w play macie!!! :-) Tak sie ciesze bo teraz wiecej bawi sie sama i mamka ma czas na np. uczesanie sie :-)
 
Powiem tylko - porównywanie nie ma przyszłości ;-)

Co do wybitnych zdolności Piotrusia - po wielokrotnym pokazie przewracania się z brzuszka na plecki, chyba zapomniał jak się to robi :-D Nie powiem, nie narzekam, bo dzięki temu ma choć chwilkę na ćwiczenie podnoszenia główki i coraz ładniej mu to idzie :tak:

Z utęsknieniem natomiast czekamy na dzień, gdy sam wsadzi sobie coś do buzi (i popracuje nad dziąsełkami), bo czuję się nieco uwiązana do jego buźki ;-)
 
U nas nastapil przelom Dawid dzisiaj rano podnosil glowe tak wysoko ze szok i potrafil ja utrzymac kilka sekund oraz obracal nia na prawo i lewo :-)
 
Pycia super...cieszymy sie razem Toba!!!
U nas tez glowka robi postepy hehe,nawet sie smieje lezac na brzuniu a to wielk nowosc,zazwyczaj efekt byl odwrotny :)))





A tu przed spankiem



I jeszcze jedno :)

 
Olla, ale słodasek z Ameluni! Uśmiech cudeńko.:tak: Strasznie zazdroszczę tego podkulania nóżek w leżeniu na brzuchu, bo moja prostuje i fjut do góry!:angry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry