A ja z nowości podam, że Ania w sobotę po raz pierwszy:
I) wyraziła zainteresowanie zabawką leżącą obk niej (i pogimnastykowała się ręką by ją zdobyć)
II) złapała w trakcie chodzenia po mieszkaniu koszulę wiszącą na drzwiach (do tej pory w pionie w ogóle nic do łapek brać nie chciała)
III) aż mi trudno w to uwierzyć, ale przewraca się na brzuch! Tzn. wygina się tak że ląduje na boczku ( ten manewr jej nie zawsze dobrze wychodzi, czesme trzeba nóżkę jej przytrzymać żeby przeszła na dobrą stronę), potem już idzie z górki- zwija się jak żuczek, podnosi dziwnie główkę (wciąż leżąc na boku) i tym samym przewraca się na brzuch, sama wyciąga rączkę spod brzucha i wtedy zaczyna się zastanawiać co się stało ;-) Bo cały numer w tym że nie lubi być na brzuchu :-) Tzn. głowę unosi itp. ale przyjemności z tego nie widać żeby czerpała ;-) Jak zacznie lamentować to kładę ją na plecach, ale za chwilę znowu jak robiocik zaczyna swój manwr do brzuszkowania.
All in all, dla mnie szok po tym weekendzie :-)