buzi@k u mnie ma takie krostki ledwo widoczne ale jak polezy na boczku to pokazują się i są czerwone. Gdzieniegdzie jakiś pryszczyk. Najgorzej na brodzie bo aż twarda jest i na płatkach ucha tam się łuszczy skóra. Troszkę ma też na szyjce i karczku ale to już znika.
Może to też krem mustelli do wyjścia (zapach mi coś nie podchodzi a jak małego smaruje to się płacze, może to byc rownież alergia na mleko modyfikowane, którym dokarmiam bądź nabiał, a także potówki. Poczekan na wizytę u lekarza.
Wymiotów nie ma, nie ulewa mu się za bardzo, sporadycznie - oczywiście jak go nie odbije porządnie, bądź za bardzo wczuję się w zmianę pieluszki
a tak sam z siebie nie ulewa - chyba za szkda mu tak jedzenie oddawac przy którym się namęczył :-)
Może to też krem mustelli do wyjścia (zapach mi coś nie podchodzi a jak małego smaruje to się płacze, może to byc rownież alergia na mleko modyfikowane, którym dokarmiam bądź nabiał, a także potówki. Poczekan na wizytę u lekarza.
Wymiotów nie ma, nie ulewa mu się za bardzo, sporadycznie - oczywiście jak go nie odbije porządnie, bądź za bardzo wczuję się w zmianę pieluszki
a tak sam z siebie nie ulewa - chyba za szkda mu tak jedzenie oddawac przy którym się namęczył :-)
ja też byłam przerazona ale jak spokojnie zaczełam analizować jadłospis to udało mi się wykluczyć białko mleka krowiego i nie umieram z głodu, a zawsze "siedziałam" w nabiale i stanowił on główne żródło diety. Głowa do góry przeciez nie będziemy karmić do końca życia;-) dziewczyny zarażam was moim optymizmem i proszę się na niego nie szczepć i nie wzdraniać...
a mały w ryk. Ryczy 10 min ja już prawie z nim. Zatrzymujemy się na poboczu, karmie małego, odbijam i rozbieram bo w kombinezonie w samochodzie już cały mokry jest. Wkładam do fotelika i otulam kocykiem by mi się jeszcze nie przeziębił. 