• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maluszki u lekarza

aneta23 ja karmie mala cycem, ale u nas kupki juz zrobily sie takie jak powinny byc, a moja mama mowila ze rozne kupki moga byc i nie ma sie czym martwic.
A witamine D to u mnie podaje sie dopiero po 6 tygodniu zycia, a witamine K podaje codziennie
 
reklama
my dzis bylismy w laboratorium na pobieraniu krwi, bo konieczne bylo sprawdzenie poziomu bilirubiny. Tydzien temu w dniu wypisu ze szpitala bylo 12,74 a dzis wyszło 10,84. w pierwszej chwili sie ucieszyłam ze spadło i ze juz ok, ale jak napisała Gabi ze norma to 1,20 to teraz zaczynam sie martwic ze dlaczego tak dlugo to schodzi, bo czytalam ze miedzy 2 a 4 tygodniem zycia zoltaczka jest niebezpieczna :sad:
 
Co do kupek, to Michal tez robil takie ciemno zolte i wodniste zaiast ziarnistych jak zaczelam podawac mu multiwitaminy ACiD. Podawalam mu 1ml dziennie zgodnie z poleceniem lekarza i na ulotce i kupy az "pachnialy" tymi wytaminami. Odstawilam je na pare dni zeby sie przekonac czy to napewno po tych witaminach takie kupska i wszystko wrocilo do normy. Chyba zadzwonie do lekarza zapytac czy napewno mam dalej te witzaminy podawac bo moze nie bez powodu organizm malucha ich do konca nie toleruje. Moze u Was tez witaminy albo inne leki ktore podajecie maluszkom powoduja takie kupki?
 
bigU nie chciałam straszyć, po prostu norma jest dla dzieci zdrowych, które nie miały żółtaczki, a naszym maluchom musi spaść ten poziom i to nie następuje tak szybko, gorzej jak by właśnie w tym 2-4 tyg dziecko dostało dopiero żółtaczkę, bo słyszałam o takich przypadkach, że kobiety były wypisywane do domku i po jakimś czasie wracały z maluchami nawet na miesiąc do szpitala. Jak wychodziłam do domku poziom bilirubiny był 10,30 i to już był bezpieczny poziom, także wszystko jest w porzadku, teraz tylko czekać aż spadnie, pogadaj jeszcze z pediatrą, bo mi kazała podawać dziecku glukozę, żeby szybciej wypłukać z organizmy, ale nie podawałam, a juz ładnie zeszło:tak:
dorinka faktycznie moze to być spowodowane podawanymo lekarstwami, jutro będę na szczepieniu, to jeszcze podpytam, muszę sobie zapisać te pytania, bo znów zapomnę:baffled:
 
My już po szczepieniu, zdecydowałam się na skojarzoną:tak: no i wzw w szpitalu dopłaciłam i mały dostał engerix a tutaj okazało się że mają tylko tą z sanepidu:baffled:. mały narazie spokojny mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i obędzie się bez problemów, lekarka mówiła że w skojarzonej "tężec" bespieczniejszy;-)
No i malutki się ksztusi i ulewa co wskazuje na typowy reflux więc zaczynamy z nim walczyć żeby problemów z oskrzelami nie było!!!
 
U nas byla dzis znowu pani dr - ta co byla w sprawie karmienia piersia. Po wizycie jestem super zadowolona....Pani dr znow zbadala i tym razem tez zwazyla malego. Filip rosnie jak na drozdzach...w 1,5 tyg przytyl 550 g :-)....mleczarnia dobrze dziala :-p A ja sie balam ze za rzadko go karmie (u nas w dzien karmienia zazwyczaj co 3-4 godz., w nocy przerwa 5 godz.) - ale jak widac wszystko jest ok.
Zoltaczka tez zeszla juz calkowicie i wszystko jest pieknie ladnie :-)
Dzis i jutro bedziemy werandowac - a w czwartek: pierwszy wspolny spacer....

NIKI - mam nadzieje ze da sie cos poradzic na ten refluks i niebawem bedzie lepiej.
GABI - ciesze sie ze z zoltaczka lepiej
MADZIK - u nas wit. K tez codziennie.....Wit D tez....ale za to juz od 15 doby zycia...Ciekawe dlaczego tak roznie zalecaja.
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny!
Ja dizsiaj tez ze Stasiem byłam u lekarza na szcepionce :baffled:. No więc tak: ogólnie zdrowy wszystko ok. Rośnie jak na drożdzach, jajeczka wporządku ale.. no właśnie zawsze jest jakieś ale :dry:. Malutki ma taką wysypkę.. już wcześniej mnie ona nie pokoiła i dlatego odstawiłam mleko i przetwory - ładnie zeszl a dzisiaj w nocy znowu wyskoczyła. Lekarz mówi że to nietolerancja czegos co jem więc dietka.. nic co ma kopyta!!! Czyli krowa i cielak w żadnej postaci także galaretka odpada bo tam jest żelatyna i ogólnie elementy żelatyny są nawet w dzemie :szok:. Jak się dobrze zastanowić to prawie wszędzie coś z krowy!!!!:wściekła/y: No nic dla dobra dziecka nawet na wodzie i sucharach jakoś przelecę!
A szcepionkę wykupiłam też ta skojarzoną + HIB i do tego jeszcze przeciw pneumokokom... Normalnie serce się kraja jak widzialam jak płakał. Teraz spi i na razie temp. nie ma obserwuję. A Miki chory wrusy i kaszle jak gruźlik:crazy::-(. Normalnie szok!!!!

Niki napisz co ty wogóle jesz? Bo ja dostałam od lekarza ulotkę z dietą dla karmiacych a tam same dania z jogurtem mlekeim - ogólnie nic dla mnie!
Dorze że chociaż jakieś wapno mi kazał brac w dawce końskeij bo kosci i żeby mi się jeszcze przydadzą ;-).
 
my mamy szczepienie za tydzień ale nie wiem czy się uda.. Mały kicha, ale gorsze że też dziś kaszlał i ma nosek zastawiony. w nocy spał mi na ręcach, bo w tej pozycji lepiej mu było oddychac. jutro chyba do lekarza, martwię się... wczoraj jak mu nosek odetkałam (jakoś się udało) to od razu się uśmiechnął|,słodki Mały... smaruję nosek maścią majerankową(podobno rozpuszcza to co nie potrzebne i łatwiej oczyścić nosek)myślę że pomaga.. i psikam sól fiz. do nosa. ale do lekarza chyba muszę... witaminy dostaje Mały od drugiego tygodnia cebionmulti , witaminę D3 i wit.k codziennie
 
reklama
A my po badaniu bioderek. Wszystko ok, ale na wypadek podwójnie pieluchować. No cóż. Kolejna wizyta za 1,5 miesiąca.
Co do szczepień to my w czwartek. Oby Mały nie zaraził się ode mnie katarem, albo żeby mi przeszło... Narazie jest ok. :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry