Gabi my wkładamy tylko końcóweczkę termometru (żeby krzywdy nie zrobić) i to tylko na chwilkę. Ale ostatnio noszenie na rękach brzuszkiem w dół pomogło. Piotruś nie ma problemów z gazami, więc jest dobrze, tylko te kupki czasem raz na 2 - 3 dni.
Pediatra powiedziała, żeby zbyt często termometru i czopków nie stosować, bo można doprowadzić do zaparć nawykowych, więc raczej stosujemy masaże i herbatki. A pozostałe zabiegi w ostateczności.
Nadmienię, że Piotruś je tylko bebilon, więc to trochę inaczej jest niż na cysiu...