Ninja bardzo fajnie sie prezentuje ten szlafrok no i ta cena.... warto kupic. Ja mam jeden jedwabny (maz mi kiedys przywiozl w prezencie z wyprawy na daleki wschod) i nie chcialam specjalnie kupowac czegos innego wiec sie w takim zwiewnym laszku narzuconym na szpitalna koszule paletalam po korytarzach. W sumie warto miec jednak cos pod reka.
Ja to wogole musze popytac co tu trzeba wziasc do szpitala bo pojecia nie mam.
A tak wogole to przejrzalam dzis wszystkie Julkowe ciuszki, wybralam te najbardziej unisex i musze przyznac ze niewiele tego. No a te chlopiece trzeba bedzie sprzedac lub oddac choc jakos tak troche szkoda...:-( No i pomalu przekonuje sie do dziewczecych fatalaszkoch chocpowiem, ze nie jest latwo. No i nie wiem czy tylko ja tak mam ale jak pojde na zakupy to nic mi sie nie podoba bo jakies to wszystko cukierkowo nudne.
No i mamy dziewczynek powiedzcie tak szczeze od kiedy sprawdzaja sie sukieneczki. Jest tego sporo ale nie bardzo wiem czy na takim 3-6 miesiecznym brzdacu to nie bardziej udreka niz wygoda. Totalnie nie wiem co kupowac dziewczynce...