ja też nie dałabym gryzaka używanego, zabawki czasem kupujemy używane, chociaż jako rodzice to bardzo mało dajemy zabawek, ja tylko szaleję z książkami i kolorowankami.
teraz mnie troszkę przeraża perspektywa podwójnej ilości ale mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją, że dużo zabawek mamy po Weronice i nie będą jakoś mocno szaleć i zostaną nam wypady na strych... Bo inaczej to poproszę o dobudowanie pokoju...