pisałam w lipcowych ale i tu wrzucę..... wózek (Tino Jędroch "Free Line"), śliczne łóżeczko i pościel śliczniejsza, fotelik do samochodu (chicco)...kupione. (siła przekonania Duzego i jego "niecierpliwość" dała za wygraną).... stoi to wszystko sobie,patrzę ze strachem w duszy i ta moja radość jakaś taka nie do końca radosna..... może jak już malusi będzie tam leżeć to sie uśmiechnę pełnią duszy :-)