Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Sama nie [emoji6] ja się nie poddam. W tym miesiącu to już na pewno lipa, bo dostałam jakiś dziwnych plamien, a @ dopiero za tydzień [emoji20]noo, całe szczęście, bo myślałam że sama tu zostanę![]()
Jeszcze nie będę się cieszyć. Oczywiście niezwłocznie dam znać jeśli będą II [emoji5]Ostatnio na wątku zamkniętym też było plamienie i teraz są dwie tłuste kreski i wysoka betamoże to implantacja zarodka???
Witaj i powodzenia[emoji4]Dobry wieczór
Jako świeżynka chciałam się przywitać i opowiedzieć kilka słów o sobie. W lipcu skończyłam 37 lat i stwierdziliśmy z TŻ, że pora na naszego dzidziulka. Mam już syna z poprzedniego związku, który w czerwcu skończył 8 lat. W oczekiwaniu na Niego byłam aktywną mamuśką na tym forum, ale niestety moja pamięć zawodna jest i musiałam założyć nowe konto. Na ten moment próbujemy bez żadnych "wspomagaczy", ale mój gin dał nam czas do końca roku, potem ewentualnie wkracza do akcji![]()
Pewnie, że czerwiec jest też jest piękny. Sama 5 lat temu rodziłam w czerwcu. Teraz niestety czeka mnie luty. Zimno, a ja zmarźluch wiec spacery nie będą tak fajne jak te kilka lat temu. Zupełnie nie wiem ile warstw zakładać małemu po urodzeniu pod kombinezon zimowy.Podczytuję Was dziewczyny i po cichu trzymam kciuki, mamy na majówkach dwie staraczki z zamkniętego i bardzo sie z tego cieszę. Choć maj już się powoli kończy. Ale czerwiec to też piękny miesiąc!
Teraz trochę mniej się udzielam bo czuję się okropnie ale wciąż kibicuję![]()
Albo się poddam albo in vitro...Ale nie masz zamiaru się poddać co???
Druga córka z maja, staraliśmy się trafić w wiosnę i było o niebo lepiej. Teraz termin przypada koniec kwietnia/początek maja i jest idealnie, choć niezamierzone. Oczywiście jeśli ktoś stara się długo, miesiąc narodzin schodzi na drugi plan ale ten maj serio był zbawieniem dla nas wszystkich.A ja tam bardzo się cieszyłam z porodu w lipcu.Ja po córce wrześniowej obiecałam sobie, że nigdy więcej zimowych dzieci. Do dziś pamiętam pot płynący po tyłku, każde wyjście z domu kosztowało nas pot, krew i łzyDruga córka z maja, staraliśmy się trafić w wiosnę i było o niebo lepiej. Teraz termin przypada koniec kwietnia/początek maja i jest idealnie, choć niezamierzone. Oczywiście jeśli ktoś stara się długo, miesiąc narodzin schodzi na drugi plan ale ten maj serio był zbawieniem dla nas wszystkich.