Wiem, dlatego nie liczę na ten cud...

Niestety nie mam silnej woli i nie potrafię wytrwać w postanowieniu. Już dwa razy spektakularnie udało mi się schudnąć, ale co z tego jak po roku, czy dwóch wracam do duuużej wagi. Co prawda, nigdy nie wróciłam do wagi startowej 124 kg

Ale stówkę osiągam bez trudu

pięć lat temu była cudowna waga 73 kg, ale cieszyłam się nią półtora roku

Trochę się wkurzyłam na dziewczyny z zamkniętego, bo wszystkie laski, a piszą że tylko marudzę i nic nie robię w tym temacie. A co ja do cholery mogę zrobić, jak wiem że nie wytrwam na dietach do końca życia??? Łatwo pieprz...ć jak ma się 2 kg nadwagi i tłuszcz wylewa się uszami. Nam , grubasom takie gadanie nie pomaga. Jak słyszę w ustach laski, że jest gruba to mam ochotę gryźć, pluć i dusić