Ja myślę że to nie jest ani paranoja ani intuicja - Ty się poprostu martwisz, obawiasz o swoje dziecko. Mnie też niepokoiło i niepokoji wiele rzeczy związanych z moim synkiem. Pamiętam jak się urodził to co chwila sprawdzałam czy oddycha, ciągle go przebudzałam, martwiłam się że za dużo śpi, że za mało a może mu zimno a może gorąco - no cudowałam strasznie. Biegałam lub wydzwaniałam do lekarza z każdą watpliwością, z każdym katarkiem i wiesz wcale nie uważam że przesadzałam czy że miałam paranoje, ja poprostu bardzo chciałam by wszystko było dobrze, by moje dziecko dobrze się czuło i rozwijało, by było szczęśliwe. Nie chciałam niczego przeoczyć i dziękuję Bogu bo jak do tej pory nic nie przeoczyłam i nie zaniedbałam.
Mój synek późno zaczął podnosić główkę, bardzo panikowałam z tego powodu - rodzina twierdziła że coś jest nie tak jak powinno tylko mój partnet i pan doktor twierdzili że mój brzdąc jest poprostu leniwy i okazało się że mieli racje. W końcu doczekałam się i synek zaczął normalnie podnosić główkę a teraz ma 13 miesięcy i biega po mieszkaniu i jest baaardzo żywiołowy.
Może Twoja córka należy do opanowanych i spokojnych ludzi, może zamiast wywijać fikołki ona woli sobie na spokojnie pomyśleć o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego coś jest takie a nie inne.
Pamiętaj Twoja córeczka jest idealna i taka jaka być powinna, jest akuratna. Nie ma sensu jej porównywać z innymi dziećmi, każdy człowiek jest inny i to się tyczy też dzieci. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy i gorszy w danej dziedzinie.
Zobaczysz - kiedyś docenisz to że córeczka jest tak spokojna, że możesz odpocząć. Zamiast się zamartwiać spróbuj się na nią otworzyć, odkrywaj ją i poznawaj taką jaką jest bo jest akuratna. Nie zabieraj sobie "teraz" bo "teraz" się już nie powtórzy.
Pozdrawiam Was serdecznie.