Ciesze sie ze wszystkich dobrych wiesci jakie przynosicie

. I za wszystkie trzymam kciuki i za kazda z osobna.
Do mnie powoli to wszystko dociera i tak jak
Aia moge powiedziec, ze niechcacy udalo nam sie zaskoczyc i jest cudowna niespodzianka

.
I tez narazie, aby nie zapeszac tfu tfu i dopoki serduszka nie ujrzymy to nie bede sie jeszcze tak czesto udzielac, narazie na spokojnie.
I teraz czeka nas odstawianie od piersi najmniejszego, bo karmilam jeszcze.
U nas bety nie robia, ale juz wczoraj nie moglam wytrzymac i dzwonilam do poloznej, ktora prowadzila poprzednia ciaze i do lekarza tez. I pierwsza wizyte mamy w sobote. Pewnie na serduszko bedzie jeszcze za wczesnie, ale przynajmniej zobaczymy co i jak.
Co do boli to i mnie ciagnie podbrzusze, pobolewa, ale to normalne, w poprzednich ciazach tez tak mialam, wszystko sie rozciaga.
Mdli mnie, senna jestem i wogole tak jakby cos mnie przejechalo, ale w sumie to dobrze, spokojniejsza jestem jak sa objawy
