dopadł mnie baby blues - żesz cholera, nie miał kiedy tylko dwa tygodnie po porodzie:/ Mała dwa razy mi zwymiotowała w ciągu ostatnich dwóch dni, a dziś jeszcze dorzuciła śliczną, zieloniutką kupkę. i bączki puszcza co jakiś czas, za choinkę nie wiem czy to normalne:/ mam nadzieję, że to nie problem z trawieniem mleka:/ wizytę u pediatry mamy dopiero na piątek, ale we wtorek idę do poradni laktacyjnej, może coś poradzą. łudziłam się, że jakoś to prościej pójdzie, jak już się ogarnę z laktacją:/ eeech:/ <żeby nie było, jakoś się trzymam, po prostu coś mi smutniej>