reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Kicia, a jakie badania krwi masz zlecone?
Mi uczulenia pokarmowe objawiały się zawsze wysypką, więc myślę że to raczej nie jest pokarmowe, tylko kosmetykowe cuś. Tym bardziej, że u mnie też to ścierwo było i w tym samym wieku właśnie na proszek. :tak:

Nonek, my też ciekawe :tak:
 
Ja to chyba jestem jakas wyrodna matka. Nie robilam malej zadnych dodatkowych badan, nie bylam u ortopedy, neurologa itp. Nigdy lekarka mi nie mowila aby zrobic. Moze jutro sie zapytam czy nie odwiedzic jakiegos specjalisty.
 
A ja piore wszystkie rzeczy Nat w proszku Persil...

co zrobic z plamami po marchewce ze słoika??????? to badziewie nie chce zejść... help............

Dita - zostaw to... bo tylko się mozesz poklocic z siostra na dobre... na pewno bedzie git! przynajmniej dla niej:tak:
 
Kate, suwaczek grudnióweczkowy jest gites!!! :-):-):-)

Ja marchewkowe zapieram w mydle dzieciowym Johsona tak żeby zlazło od razu po poplamieniu i schodzi. Generalnie tetra zawiązana na szyi to najlepszy śliniak... i dziecko w samych bodziaku... i dokarmiacz w fartuchu ochronnym... hehe, dobrze, że nikt zdjęć nam nie robi :-D

Nonek, Roni, ja bym też nie była, ale cholernik rzygał i ciągle teraz coś wykrywają do zbadania... No i zawsze się zgadzam, żeby nie mieć potem wyrzutów sumienia :dry:
 
Hehehehe.... jakoś musiałam to uczcić...

Sugar - no drugi trymestr, hohohoho...

co do proszku...:dry: Vizir jest syf... Persil troche lepszy... ale mi nie chce schodzić ta nieszczęsna marchewka... i jagody:baffled: jak to gó wno sprac?????:confused: :confused: :confused:
 
reklama
Ja tetre poprostu zamaczam w ace blue, pozniej piore recznie i dodaje pozniej do reszty prania. Inaczej mi nie zchodzi. A piore tez w persilu. Probowalam platki i te sprawy, ale nie pomaga.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry