reklama

mamusie grudniowe:)

maja to super. 3 mam kciuki... oby tak talej:cool2:
moj niestety b. brzydko sie rano zachowal, nie ma sensu sie rozpisywac, pozniej kupil kwiaty ale mam wrazenie ze nie ma 'postanowienia poprawy':sick:

bruno to zywe zloto, prawie nie chce spac w dzien, chwilke sie zdrzemnie wiec nie mam chwili wytchnienia...
przemawia do mnie i lapkami macha:-)
o i wlasnie puscil pawia na dywan:eek:
lece...
 
reklama
Normalnie nadal nie wiem o co chodzi.
Pozmywal po obiedzie a do tego jeszcze zrobil kolacje. I kanapki dla siebie do pracy.
A jak powiedzialam ze dobrze by bylo zeby moj kuzyn nas odwiedzil samochodem to zabralby wiekszosc moich rzeczy do Pl bo sporo tego bedzie(jedziemy na dwa miesiace) to stwierdzil ze bez sensu bo moge wiekszosc rzeczy sobie kupic bo i tak przeciez wybieralam sie na zakupy.
Kumacie cos z tego?
Jedyne co przychodzi mi do glowyto to ze moja kumpela sie troszke wygadala bo ostatnio powiedzialam jej ze jak tak dalej bedzie to wkurze sie i nie wroce z PL tzn posiedze troche dluzej zeby sie przestraszyl.
Ale mimo wszystko nowa sytuacja bardzo mi sie podoba.
Oby tak dalej.
 
na Twoim miejscu to bym go sama juz dawno wystraszyla ze wrocisz do Polski gdzie ktos Ci bedzie czasem pomagal:-p

no nic, gratuluje i nie zapeszam:happy:oby tak dalej...
 
A ja dzis znalazlam mleczno-brazowa kuleczke na schodach...
KLESZCZ...nachlany w sztok!!!!!!
ledwo sie ruszal bo wiadomo.Tak sie nawalil ze az odpadl....
oczywiscie od mojego kota

obrzydliwosci:szok::szok::szok::szok:
 
Jak można nienawidzieć kotów :confused::szok::szok::szok::confused:

Roni - super ! wiem jak się czujesz , bo też miałam taki udany dzień ! :tak:

a no i byłam z synem na placu zabaw - wszystko byłoby ok, gdyby nie plaga komarów i meszek - bbllllleeeeee :sick::eek:
 
reklama
Anitko kiedys lubilam koty ale mialam przykre doswiadczenia z jednym grubym wykastrowanym. Zreszta ... albo sie lubi albo nie. Ja nie lubie.

Za to pieski kocham
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry