Dziewczęta moje kochane! Polecam poród rodzinny, niech mąż widzi jak to boli

;D
A Wam powiem, że tak naprawde to cały poród to nic więcej jak ostre bóle okersowe i to okresowo, pojawiają się ale szybko się kończą + niesamowite zatwardzenie

I co najważniejsze poród się kończy, dzidzia leży na piersi i nie pamięta się żadnego bólu ;D ;D
Ja nastawiłam się na coś potwornego! Moja mama rodziła mnie 28 godzin :

A urodziłam szybciej niż myślałam!

Szczerze powiem, że moje początkowe nastawienie było dobre, bo to co działo się naprwade okazało się nie tak straszne :laugh:
A bez mojego Mężulka nie wyobrażam sobie wogóle rodzenia. Był nieodzowną pomocą!
A poród rodzinny dla Niego był pieknym i potrzebnym przeżyciem

Teraz też chce ze mną rodzić i bardzo sie cieszę, bo wiem, że zadba o wszystko, a poczucie bezpieczeństwa jest wtedy potrzebne

Polecam poród fizjologiczny i żebyście za Chiny Ludowe nie zgadzały się na nacięcie krocza, bo po porodzie szew ciągnie najbardziej (mnie szycie potwornie bolało 18 szwów!!!)
Koleżanka nie zgodziła się na cięcie i już tego samego dnia, a właściwie nocy bezboleśnie sama siedziała.

Teraz będę mądrzejsza

:-*