Gratulacje, gratulacje!
Sa_raa wczoraj chyba pogoda dała się we znaki, bo ja w pracy miałam taki shut-down, że ledwo siedziałam, żeby nie zasnąć :/ w końcu się zwolniłam i dziś siedzę w domku, żeby odpocząć, bo mnie to lekko przeraziło
Poród w moim przypadku będzie rodzinny - cieszę się, że będziemy razem

w szpitalu prywatnym - Swissmed w Gdańsku, więc liczę, że będzie to miłe przeżycie

Szkoła rodzenia przy szpitalu, od 7 miesiąca (około 2 miesiące przed porodem proponują się zapisać).
Luckymama, co do porodu i nacinania krocza, to jest bardzo bardzo indywidualne. Moim zdaniem nie ma co się kategorycznie nastawiać, z moich znajomych jest parę osób, zawiedzionych brakiem nacięcia krocza, bądź za małym nacięciem, bo popękały i miały około 20 szwów, różnie się zdarza. Szczególnie przy wywoływaniu porodu oksytocyną, bo jest 2 tygodnie po terminie, a wtedy parcie następuje często bardzo szybko... Ja zamierzam zaufać lekarzom, i dać im wolną rękę. W końcu mają większe doświadczenie w tym, co komu jak pęka
Ostatnia śmiesznostka jak byliśmy u gina - zapomniałam opisać. Otoż nasz gin oprócz wypytania mnie jak się czuję, jakie mam objawy itp., następnie spytał o to samo mojego małżonka

)) Także oprócz porodu rodzinnego, powoli i ciąża zaczyna być rodzinna
Pozdrawiam wszystkie mamusie
