reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Jeszcze m-c i moja Majerana przerzuci sie chyba na chodzik. Normalnie nie do opanowania jest. pelza wszedzie, ciagle chce byc w pionie, staje na kanapie i stoi przy oparciu. Jak siedzi ze mna przy kompie to zadziera noge na biurko. I tlumacze jej: dziecko nie trzyma sie nog na stole. Ale ona niewzruszona dalej walczy. Normalnie dzis juz nie mam sily.
 
nonek - ja bym jej już kupiła.
a nie próbowałaś chodzika Nat Kate na spotkaniu?

Ja sobie oglądam ,,Asterix i Obelix misja Kleopatra' Jezu, nie ma lepszej komedii:-D:-D:-D:tak:
 
heh.. moj tez.. czego wynikiem byl przedwczorajszy upadek :no: tak jak majeranka, wydostal sie z lozka zabezpieczonego poduchami :no: i tez nieraz znalazlam go tak jak wczoraj:
 
Hehehe... pełzaki...:szok:
moja Nat dziś walczyła ze ścianką w swoim łóżeczku...
po prostu włożyła głowe między materacyk i ściankę łożeczka turystycznego i sobie kwękała... a była na brzuchu /ostatnio się obraca na brzuszek i tak śpi/
to była 4:45... no to ją więłam do nas i dałam cycusia /cały czas spała/ obaliła i poszła spać... obudziła się o 7:30 i dostała dwa cycusie... i spała jescze 1,5 h... cudo!
Chodzik jest the best!!! Ja sobie bardzo chwalę... oczywiście w miarę rozsądnie... czyli max. 1,5 h dziennie łącznie czyli np. kilka razy po 15-20 minut/dzień
Dita - Alunia ślicznie wyglada!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry