reklama

mamusie grudniowe:)

dzięki Kasiu za te info :tak: tam jest zaznaczone że aby doszło do zakażenia kleszcze musi być 48 godzin to znaczy jak jest krócej to nie masz szans na zachorowanie ??
 
reklama
Niby tak, ale moja koleżanka miała boreliozę, a wyjęła sobie kleszcza tak po 6 godzinach... na pewno nic nie będzie, to się naprawdę rzadko zdarza:tak:
 
nie ma rumienia tylko malutki czerwony punkcik w mejscu w którym ten sku rwiel siedział, temp tez nie ma


ku rwa teraz będę srać w majty z nerwów przez cały weekend :eek: a chodziłam z nią wczoraj po głównych alejkach, a nie po jakiś kurna krzokach :no:
 
Miłka, bez stresu, naprawdę...
Mój Darek kleszczy to miał tysiące od niemowlęctwa i nigdy żadnej choroby. Oni to szli na osiedle na spacer i kleszcze zeżerały. Nie martw się niepotrzebnie. Tylko popatruj bo czasem i tydzień po fakcie sie coś może pojawić. Rumienia tak od razu nie ma, za parę dni jak już. Ale naprawdę mała szansa. Takie czerwone w miejscu ugryzienia to norma. Zniknie do jutra.
 
Nie martw się Miłka - te zarażone kleszcze to sporadyczne przypadki. A generalnie tak jest, że im dłużej zarażony kleszcz siedzi tym większe ryzyko - zwlaszcza po 48h.
O, ile razy ja, Andrzej i Ala miałyśmy te skur wiele - i nic nigdy się nie działo.
 
Miłka, mój A miał kleszcza, potem miał taki czerwony obrzęk, poszedł do lekarza i okazało się ze nic mu nie jest.
a to zaczerwienienie się trzymało jeszcze chyba z rok....:confused:

nie martw się, bedzie dobrze:happy::happy:
 
Jestem w szoku, mały kwękał ze zmęczenia, a ja piszę mejla, to go olałam. I zasnął sobie w końcu sam bez smoka nawet. Kochany chłopiec. :-)

Walczę z Canonem. Ktoś może wie, jak go rozkręcić i czym??? Jest jedna powalona śrubka, co nie daje się do niej dostać. Wykryłam że prawdopodobnie obluzowało się mocowanie taśmy do matrycy, trzeba albo: pierdolnąć o coś, albo: rozkręcić i skręcić.
Wczoraj na rozkręcaniu się zawiesiliśmy bo jednej śrubki ni cholery nie szło odkręcić...
Walka trwa. Tymczasem aparat się naprawił chwilowo.. Mam nadzieję, że tym razem na stałe.
 
reklama
hehe :-D:-D
Próbowałam już nożem i nożem do sera z dwoma rogami.
Na razie się wieśniak naprawił więc go nie ruszam.. :-p
Trochę się obdrapał od zabiegów...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry