reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Nie musisz mi mowic. Ja mam mieszkanie pod dachem, ale on jest dosc dobrze zaizolowany. Gorzej przez okna, same polaciowki. To jak w szklarni sie czujesz.
 
:no:a u mnie deszcz i 20 stopni, a w PL bylo tak pieknie...
W samolocie myslalam ze sie zesram ze strachu, ludzie krzyczeli, samolot jakby spadal co chwile...porazka, nie wiem czy wsiade ponownie do samolotu...a Mercunia spala, alez ja jej zazdroscilam.
Ja nie mam czasu na neta i BB bo Mala jest strasznie absorbujaca ostatnio, bardzo szybko sie rozwija przez ostatnie tygodnie, rosnie jak na drozdzach, turla sie w kazda strone, zaczyna powtarzac slowa, a do tego wszystkiego potrzebuje obserwatora bo inaczej placz.Jak mnie nie ma to histeria, tata jest bee. A dzisiaj zaczela sie do mnie przytulac. jak mam ja na rekach i sie z nia bawie to co jakis czas wtula sie we mnie a buzia jakby mnie calowala po twarzy, nie wiem o co chodzi, ale to jest slodkie.

Sto lat spoznione dla blizniaka
Lucky dobrz ze juz jestes i dobrze ze z synusiem juz dobrze
 
STO LAT DLA KOLEJNYCH PółROCZNIAKóW - IGNACEGO I JULII!!!!!!
Ja jestem w proszku, dobrze,że choć do fryzjera się umówiłam. Nie mam kupionych jeszcze rajstop, rajstopek, kapelusika dla Nat, bransoletki dla Ali, wsuwek, cieni do powiek, lakieru do paznokci, w ogóle paznokcie nie zrobione... Du pa - nie mam pojęcia czy ise wyrbię. acha - i jeszze połowa rzeczy na to wesele się właśnie pierze i ma wyschnąć na 14.
Dżiz.
 
pingwinek moja robi tak samo wtula się i mruczy cichutko, trzyma mnie za szyje i coś tam ciuma na mojej twarzy :tak: top takie słodkie i aż serce rośnie jak tak robi :-D
Ditka spoko dacie rade ;-) ja też zawsze piorę wszystko na ostatnią chwilę a potem w mokrym łazimy :sorry2::dry::sorry:

a ja czekam na pie przony deszcz dziś od rano chmury i wiatr może wreszcie coś się z tego urodzi :wściekła/y:
 
Wszystkiego najlepszego dla Iggiego i Juleczki!!!

:-):-):-)


Ja też trochę nie wyrabiam.

Mały od trzech dni nie chciał spać. Wczoraj po paracetamolu jakoś lepiej. Biedny, strasznie nieswój, mam nadzieję że to po szczepieniu i minie nieco...
Na szczęście najlepszy z mężów wczoraj zaproponował mi, że da mi w nocy spać i zawalczy z małym z kaszkami sam. To dziś jakoś wyspana. Za to on trochę trup - miał sesję pracy 36 godz. w ciągu 48... plus jeszcze noce z naszym marudem. :no:

Dita :-D Nie przejmuj się kochana! Będzie git!
 
reklama
Najlepsze życzenia dla Ignacego i Julki :-):tak:

Kasiu
podziw dla cyt.: "najlepszego z mężów " ! :tak:

Dita spokojnie macie mnóstwo czasu jeszcze ! i nie zapomnij o zdjęciach jak juz się wyszykujecie ;-):tak::-)

a ja po wczorajszych porządkach w ogrodzie nie mogłam całą noc spać :sick: mam tak spalone plecki , ze nawet stanika nie moge założyć , bo tak boli :baffled::-( zachciało mi sie być dobrą wnuczką i babci pomagałam pielić no i mam za swoje :dry::baffled: nigdy więcej ! :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry