reklama

mamusie grudniowe:)

mamo jak was czytam to czasami truchleje ;)
laski nie ma sie co zamartwiać
bedzie dobrze bo jak ma być!
ja też mam jakieś bole w podbrzuszu ale to się rozciągają wszystkie systemy co muszą to brzuszysko nosić
dzisiaj byłam na pobraniu krwi zobaczymy jakie moje wyniki :)

a lekarza zawsze mozna zmienic
bo laski nam nie robią , w koncu nasze dzieci beda tych gamoni utrzymywac ;)
i uszy do góry :)))

a na to 3d tez sie wybieram juz niedlugo jakos ale w warszaweie dostac sie gdzies do dobrego lekarza to niezly hardkor :P
 
reklama
Ja miałam dzisiaj najgoraszą noc od początku ciąży :( najpierw nie mogłam usnąć potem rozbolałm mnie brzusio a zaraz za nim głowa i to strasznie :-[ narazie mi przeszło i jest ok ale jak się powtórzy to ide biegiem do lekarza :)
 
sugarspunsister masz racje szkoda się denerwować ale większość z nas jest po prostu nadwrażliwa i tyle ;) (uuu ja jestem na pewno)
sa_raa nie martw się to nocą ja te tak miałam ostatnio nie dość że budziłam się co godzinę to jak rano wstałam myślałam, że łeb mi odpadnie :P
Nieistotna pamiętaj jak się będziesz na prawdę źle czuła to do lekarza a nie czekaj w domu
 
Nie czuje sie fatalanie ale takze nie kwitnaco.. poprostu martwie sie czy ten bol nie bedzie znow bolem nerek..
szkoda ze nie stac mnie by chodzic do lekarza prywatnie
 
Ja też nie chodzę prywatnie (bo prywatnie nie oznacza wcale lepiej, koleżanka straciła w tym roku ciąże prowadzoną przez lekarza prywatnie, ordynatora w jednym ze szpitali na Śląsku)
Mój lekarz jest denerwujący ale jak się coś dzieje to wysyła do szpitala (już jeden pobyt zaliczyłam i jestem zadowolona zrobili mi wszystkie badania ,cuda wianki i po dwóch tydanich wypuścili i dobrze, że sobie poleżałam bo się okazało, że mam krwiaka i mogłam stracić drugie dziecko!!!) Wiec teraz jak się będzie znowu coś działo to nie będę czekać!!!
 
Nieistotna, współczuję walki z lekarzami. Swoją drogą to powinni dać ci telefon, żebyś mogła zadzwonić, jak cię coś niepokoi, a nie wędrować niepotrzebnie... Ech... No właśnie mój jest taki miło-telefoniczny. Ja co prawda nie mam problemów i nie dzwonię, ale moja znajoma, która też do niego chodzi, dzwoni do niego często, bo ciągle albo coś ją boli, albo coś niepokoi, albo badania krwi nie takie - i znakomicie większość problemów można rozwiązać bez konieczności wizyt.
USG 3D/4D to nie to samo co genetyczne, ale przeważnie robią je ci sami lekarze na tym samym sprzęcie. Wydaje mi się, że genetyczne jest dokładniejsze w stosunku do wad wrodzonych i właśnie na specjalne wskazania (wada w rodzinie, itd.). Ja przyznam, że nie robiłam, bo nie mam wskazań i jestem dość spokojna o zdrowie malucha (w końcu tyle razy go już widziano na USG), natomiast 3D zrobiłam - zawsze to inny lekarz i na lepszym sprzęcie obejrzy. Samo badanie 3D u mnie było takie samo w przebiegu jak normalne USG, powiększone o badania serduszka (te czerwono-niebieskie "mazy") i symulację 3D (co nie wyszła, bo się kolega zasłaniał). A jak obejrzałam jak maluch uszka zasłaniał przed ultradźwiękami to się ucieszyłam, że tak krótko trwało :))
 
Heh..oby taka nocka się już nie powtórzyła :-[ a co do przebudzeń to normalka od początku ciąży może z 2 noce przespałam głębokim i spokojnym snem a takto co godzinka przerwa i tak od zaśnięcia do rana :)

U mnie co do lekarzy, nie ma co chodzić państwowo bo same konowały :( nie badają i potarzają, że wszystko ok >:(

Nieistotna Dziękuję :) mam nadzieję, że wszystko będzie ok i nie będziesz musiała latac po lekarzach :)

Miłka Dzięki :)
 
No to witam po dłłłłuuugim urlopie....

było cudownie... Chorwacja przepiękna....

dużo się zmieniło!!! mam brzuch!!! hurra! napiszę później i wkleję jakieś fotki :D

proszę o streszczenie tych ponad 3 tygodni - co nowego, jakieś nowe wieści? widzę nowe mamy i nowe wątki... super!

mam nadzieję, że się troszkę stęskniłyście, co ???

Całuski...
 
reklama
Kate_less no jasne, że się stęskniłyśmy ::) Już miałam pisać czy ktos nie wiem gdzieś ty nam zagineła :) Czekam na zdjęcie bunia i na relacje z wakacji :)

A co nowego hmm... większość z nas już wie jakiej płuci fasolinke nosi :) i jest zdecydowanie więcej chłopców :) zreszta jak wejdziesz na liste grudniówek to zobaczysz :) Jak już zauważyłaś mamy troche nowych tematów i czekamy na Twoje posty w nich :) a reszta to jak zwykle małe lub większe problemiki mamuś grudniowych :P

Acha Czarna nam się zakopała gdzieś w remontach i tez się rzadko odzywa bo neta nie ma :(

Nonek jejq a gdzie nonek zgineła ???

A kobitki u mnie mężuś wpadł na pomysł, żeby mi domek na przyjście dzieka wyremontować :) A więc stwierdziłam, że póki jeszcze moge się ruszać i nie mam brzuchal;a po brode a on ma zapał to niech robi :D i tak w kuchni zawisł podwieszany sufit z halogenami :) Jeszcze będzie malowanie a później małe przemeblowanie :) A żeby było śmieszniej to ja jutro jade ze Szwagierką na 4 dni do Karpacza i zostawiam go z remontami :) na całe szczęście mu ufam i wiem, że nie zrobi niczego kiczowatego ;)

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry