reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
Ale śpiochy ! Środek dnia a tu cicho ! :szok:;-)
Pogoda załamuje :eek: płakać mi się chce - od niedzieli nadają powrót lata , upały 36stopni i takie tam , a ja w niedziele wracam do domku :-( acha ... zaraz jadę sobie na wakacje z Mikulkiem :rofl2::tak::-)
noc nie przespana , bo oczywiście pakowanie na ostatnią chwilę zostawione , oczka na zapałki , pusty brzuch , a Polak głodny to zły :crazy: ( z reszta jak każdy pewnie ;-) ) , dzidziol jeszcze nagi i z gówienkiem w pieluszce, a ja oczywiście na bb - bo jak bym mogła nie zajrzeć :rofl2:

za godzinę mąż odwozi mnie na pociąg :happy2:
się doczekać normalnie nie mogę !
no to papapapa !
buziaki Kochaniutkie ! :-):happy2:
 
Ja nie spie od 4.45, ku rwa. Zeby juz prawie Mance wyszly na zewnatrz, ale jeszcze bidula walczy. Nie chciala jesc, na szczescie orajel troche ja uspokoil.
Anitka a gdziesz to sie wybierasz na wakacje?
 
Czy Anitka ty aby do Gdanska nie przyjezdzasz? Hę?
Ja jadę za to na weekend do teściów. Już się stęskniłam normalnie. :-) Bardzo ich lubię :-)

Kate, ty pisz jak Asia na obozie i w ogóle jak tam jej ?

Ja lubię wódka+Kahlua+sok pomarańczowy. Mleko brzmi dziwnie, ale nie próbowałam, muszę spróbować. W ogóle Kahluę uwielbiam.

Co do pogody, najbardziej syfna pogoda jest w Szkocji. Anglia pikuś. W Anglii tylko pada. W Szkocji pada i piździ na maksa przez 10 miesięcy w roku. Mega koszmar. Tylko rozpier dolone parasole porzucone wszędzie na ulicach. Na wybrzeżach łeb urywa. Kiedyś spytałam czemu nie jeżdżą na wybrzeże u siebie nad ocean czy morze na urlop, to popatrzyli na mnie jakby mnie Bóg opuscił. Potem byłam to już wiem ;-)
Kicia, mówiłam że Plumek cała Ty :-D
 
Nonek, jeszcze parę dni na maksa i wylezą. U mnie dwa ostatnie dni był hardcore przed wylezieniem.
A teraz sobie rosną małe białe śmieszne ząbelki :-)
 
reklama
Wczoraj moje dziecko jakoś było zimnawe w nocy, to dzis zakutałam w śpiworek na noc. I co? Obrzygał się na maksa w nocy. W dodatku się nie obudził nawet. O 1 się obudził, biorę na ręce do karmienia, a tu : pół łóżka, dziecko od pasa w góre całe, śpiworek oraz pajac całe mokre. Chyba z godzinę się w tym tarzał, masakra. Wszytko do prania i zmienianie pościeli. W końcu spał bez śpiworka. Jak zasnąl to do rana. Jakoś mu nie pisane grzanie w nocy. :sorry2:

Zmieniłam mleko, nie chciał jeść Bebiko coś ostatnio. Dałam NANa i pożarł (nie bez oporów, ale druga butla już lepiej). W sumie jak zaciągnął to już pił. Coś zmienił się mu chyba smak od tych królików co zeżera co dzień...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry