Dita masz racje, Pingwinkowi brakuje "pierzynki" z tluszczyku. Masz pewnie jeszcze niskie cisnienie, to dodatkowow powoduje marzniecie. Witaminki witaminkami, przede wszystkim jakis cieply i sycacy posilek polecam. Tak jak w zimie. Na pewno Ci pomoze. I duzo ruchu na podniesienie cisnienia.
Ja dzis zwariuje, walka z Julka wiecznie gadajaca i non stop proszaca o nalesniki, Majerana co wiecznie dzis jeczy i ryczy, ku rwa, z bankiem z ktorym sa przeboje. Udalo mi sie wreszcie z nimi zawalczyc i jutro podpisujemy wszystkie papiury. Musialam tam ostro postawic sprawe.
Niesistotna moje gratulacje. Jestes debesciara.
Anitka, Roni bawcie sie dobrze i zdawajcie relacje!!!!