u mnie tez, jak mowi milka, hitsa.
czarna - fajny artykul :-)
rozumiem nieistotna jak nikt..
mnie tez wkurza moj syn. ma tak twoj, widzi mnie, to wyje, albo na rece, albo nie rozumiem.
tez jestem z nim 100% czasu, zazwyczaj cale dnie sami.
zazwyczaj nie jest tragicznie, ale nieraz jak zalapie jazde (jak teraz) to serio, mam ochote go udusic.
np teraz jest spiacy, nie mam w domu fotelika (w ktorym go w dzien usypiam) no i dupa zbita, w bujaczku na dworze wyje.
normalnie sznur krece.
5 razy go wyjmowalam, trze galy, oczy jak zombie, ale twardo w bujaku wyje.
no i co mam zrobic??
i tez sie budzi kilka razy w nocy. bywalo osiem, ale teraz jest juz lepiej - 2,3..
BARDZO sie ciesze, ze juz go w dzien nie karmie, w nocy tez ledwo co, bo pustki. i juz sie nie moge doczekac konca :-) mysle ze na dniach zapodam mu butle w nocy, ok.4-5. wczesniej herbatka.
moze tez odpusc juz karmienie?
tez mi sie wydaje, ze pelnisz funkcje smoczka uspokajacza.. to nie najlepsze dla was obojga :-(
albo rygor w karmieniach.. co 3h i ani kropli w miedzyczasie..?
saraa - moj je 7 lyzek czubatych kaszki na mleku z woda na gesto i budzi sie 3h pozniej, wystarczy herbatka, potem znowu herbatka, potem ,ok 4-5 cyc. o 7 cyc i 0 8.30 znowu resztka cyca.
dobra, dostaje juz powoli histerii na tym balkonie, wiec po niego ide. kuzwa. czemu nie moze w bujaczku kuzwa zasnaC!!!!!!???