reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
sugar bruniasty tez nigdy zero odparzen a odkad jestesmy w pl to kuzwa masakra, nic nie pomagalo az lekarz mi przepisal cos na recepte, podzialalo, teraz za kazdym razem wysmarowywuje mu cialko gdzie pampers bephantenem i na razie jest git;-) ale wczesniej wystarczylo troszke pudru:dry:

kasia jabym nie dala rady tak jak w tej ksiazce, mlody jest spioch w dzien i musi 2 razy spac ile wlezie i przed zabkowaniem to nie mialo wplywu na spanie w nocy.
tylko myslalam ze tam bedzie pisac jak uscic dziecko cholewa bo u nas zawsze to nynanie i glaskanie i nie wiem jak go oduczyc:confused::confused: szczegolnie teraz przy tych zebach:sorry:
aenye wogole to wszystkie jestesmy biduki:dry::sorry2:
 
No ząbkują, ząbkują :tak: Sama wiem najlepiej :-p:laugh2:

Bedę pisać jak dalej doczytam.
Usypiania ogólnie tu się nie poleca. Tj w wyrko rozbudzonego ale zmęczonego, dobranoc i wyjść.
Żeby potem wybudzony w nocy umiał sam zasnąć (tj widzi to samo wyrko co wieczorem, bo inaczej będzie potrzebowac lulania itp jak wieczorem).

Piszą że ok. 2 tygodni i się dziecko przyzwyczaja.

Idę czyać dalej. A raczej karmić stfora. ;-)
 
Na kaszelek u mnie nic nie dostawał, bo to było tylko odksztuszanie nosokataru.
Generalnie pić - rozrzedza syf do odksztuszania. Ew. nawilżyć otoczenie. Ew. oziębić otoczenie. :-)
 
kurde a moze to woda
w warszawie jest sciek a nie woda
jak bylam u rodzicow to zadnych takich akcji nie bylo
fak
zobaczymy

u mnie jak spanie to po kapanku jest flacha w lozku, swiatlo wylaczone, ja wychodze i tyle
nawet jak ma jazde to sie pokreci powierci to w koncu spi
wlaczam mu kolysanki albo odglosy z lasy deszczowego na pozytywce i kimono

slyszalam ze dzieci musza sie uspokioc same przed snem- jedne staja na glowie, inne sie wierca a jeszcze inne wala glowa w szczeble- drastycznie brzmi ale tak tez jest
 
A, Kasu, tam jest ogólnie napisane, że właśnie to że śpi w dzień ile wlezie wpływa na tym etapie na to ile i jak śpi w nocy - to są rozdziały wg wieku dziecka - i żeby po godzinie budzić (albo zrobić dłuższą ale jedną drzemkę jak Pingwinek z Mercunią - do dwóch godzin). Im bardziej padnięty w nocy tym mniej się wybudza. Niby ;-)
 
reklama
A do lekarza isc czy poczekac? W sumie to nic takiego moim zdaniem bo nie ma goraczki jest radosna je ladnie. Tylko ten katarek i teraz kaszelek. Juz sama nie wiem. Tesciowa troche panikuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry