reklama

mamusie grudniowe:)

patrycja
ja to teraz mam duzo wiekszy luzik niz z ignacym
jakos rzadziej chodze do gina, badania krwi mialam robione 4 razy poki co hehe
generalnie nie ma sie co stresowac
wszystko jest gites

poza tym u Ciebie to poczateczek wiec jeszcze masz kupe czasu:cool2:
 
reklama
wiem, ale ponoc do 8tc jakies badania krwi powinnam miec zrobione itepe
pamietam z ciazy z Filipem to cisnienie na kazde badanie, wszystko w terminie, stres jak ch.., nogi jak galareta przed usg za kazdym razem.. hehehehe :-D
a teraz nawet mi sie nie chce do gina isc.. ;-)

beka, bo przeciez tak samo sie ciesze :-D
 
sugar - na odparzoną pupcię nie ma nic lepszego niż zwykła mąka ziemniaczana, stosować jak zasypkę przy każdej zmianie pieluszki - Alicja miała strasznie odparzoną pupcię po urodzeniu tzn odparzyła się w szpitalu i tym ją wyleczyłam , do dziś jak zmieniam pampaka to w co drugą pieluchę aplikuję mąkę ziemniaczaną i jest ok, kupowane zasypki u nas się nie sprawdzają:no:

Moja przy kołysankach nie chce zasypiać, lubi taką fajną piosenkę o Kubusiu Puchatku wesoła i szybka, a żeby zasnęła musi być głośno puszczona, jak jest cicho to krzyczy, no i niestety w dzień zasypia w wózku lub na rękach, a na noc to co innego sama zasypia z pieluszką przy buzi, bez muzyki;-). Ja narazie nie próbuję jej oduczać spania z nami mimo że zajmuje pół łóżka, lubię ją mieć przy sobie. Zobaczymy co będzie dalej, w końcu kedyś będzie musiała sama spać.
 
dalej wstaje, teraz dla akompaniamentu wyje. jak przychodze to sie uspokaja, wyciaga rece, nawet powoli zamula. ale jak wychodze - ryk.
ehhh.
i chodze co minute do niego. grr.

agutka
- zebys wiedziala :-p
 
ojojoj Kasia ale to jest najbardziej okrutna metoda jaką znam (przyzwyczajanie do samodzielnego zasypiania) chodzi mi o to wychodzenie z pokoju. No masakra:-(:sorry2:

Bardzo mi się podobało od samego początku jak Sugar z Ignacym robiła i teraz ma ok.

Dzieci potrzebują baaaaaaaaardzo w miarę stabilnego niezmiennego planu dnia. Rutyna konieczna:tak:

Bidulkom chorutkom i zębolkom współczuje z całego serca, u nas wszyscy chorzy - zakatarzeni, z moim gardłem lepiej, ropa zeszła - Bioparox niezastąpiony.
U Miniutka jakby coś sie przebija w dolnym dziąsełku. Może nareszcie jakiś ząb???

Dziś od jakichś 2 tygodni wzięło mnie na gotowanie obiadu i rosół wyszedł przepyszny:-)

Aenye a jak młody w dzień ładnie zasypia to bądź z nim cały czas, jak będzie wiedział, że jesteś to w nocy też bedzie ok. On strasznie maminy chłopiec:-)

U Miniutka zasypianie ja dla mnie absolutnie niesamodzielne, (Lil bardzo bardzo przeszkadzający, a mamy też 1 pokój) ale raz śpi w dzień, a ostatnio w nocy budzi sie tylko 2 razy (myślę, że dzięki zmianie mleka).
Generalnie Mini łazi łazi, a jak poczuje sie śpiący przychodzi do mnie i wtedy wkładam do wyrka, daję mu pić, bo mleko po kąpieli dostaje, i leży w łóżeczku z moją ręką i flaszką i zasypia. Ale musze być cały czas i jestem. W nocy wystarczy że mówię csiiiii jak się wybudza i sam dalej zasypia.
Budzi się tak całkiem ok 6 am, wtedy dostaje butlę, budzi Lila i wtedy mama dosypia ile dzieci pozwolą. Przeważnie do 8, bo Lil woła że chce śniadanko:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry